Polecamy strony
KAI

Liturgia słowa

Czytania: Pwt 4,1.5-9; Ps 147,12-13.15-16.19-20; 1 Kor 10,1-6.10-12

Ewangelia: Mt 5,17-19


WIELKI POST

Posypmy głowy popiołem

Od posypania głów popiołem rozpoczyna się w Wielki Post, 40-dniowy okres przygotowania do największego święta chrześcijan Wielkanocy. Tradycyjnemu obrzędowi posypania głów popiołem towarzyszą w Wielką Środę słowa: "Pamiętaj, że jesteś prochem i w proch się obrócisz" albo "Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię". Sam zwyczaj posypywania głów popiołem na znak żałoby i pokuty znany jest w wielu kulturach i tradycjach, często w Starym Testamencie jest też mowa o posypaniu głowy popiołem jako znaku pokuty. W Kościele pierwszych wieków biskup naznaczał w ten sposób jedynie tych, którzy czynili publiczną pokutę i aż do Wielkiego Czwartku byli wyłączeni ze wspólnoty. Z czasem obrzęd ten stał się znakiem postu i pokuty, odprawianej prywatnie przez wszystkich wiernych, w łączności z innymi członkami Kościoła. Dopiero w VIII w. zaczęto sypać popiołem głowy wszystkich - wszak każdy jest grzesznikiem. Pierwsze świadectwa o święceniu popiołu pochodzą z X w. W następnym wieku papież Urban II wprowadził ten zwyczaj jako obowiązujący w całym Kościele. Z tego też czasu pochodzi zwyczaj, że popiół do posypywania głów wiernych pochodził z palm poświęconych w Niedzielę Palmową poprzedzającego roku.

40 dni umartwienia

Wielki Post jest czasem odnowy ducha i nawrócenia. Początkowo było to zaledwie 40 godzin, czyli praktycznie tylko Wielki Piątek i Wielka Sobota. Potem przygotowania zabierały cały tydzień, aż wreszcie ok. V w. czas przygotowania do uroczystości Zmartwychwstania wydłużył się do 40 dni. Liczba 40 stanowi w Piśmie świętym wyraz pewnej dłuższej całości, czasu przeznaczonego na jakieś konkretne zadanie człowieka lub zbawcze działanie Boga. W Wielkim Poście Kościół odczytuje i przeżywa nie tylko czterdzieści dni spędzonych przez Jezusa na pustyni na modlitwie i poście przed rozpoczęciem Jego publicznej misji, ale i trzy inne wielkie wydarzenia biblijne: czterdzieści dni powszechnego potopu, po których Bóg zawarł przymierze z Noem; czterdzieści lat pielgrzymowania Izraela po pustyni ku ziemi obiecanej; czterdzieści dni przebywania Mojżesza na Górze Synaj, gdzie otrzymał on od Jahwe Tablice Prawa.

Post, modlitwa i jałmużna

Hymny liturgiczne następująco wyrażają istotę tego okresu: "Dałeś nam przykład, o Jezu, czterdziestu dni umartwienia; aby w nas ducha odnowić, wymagasz postu i skruchy" albo w innym miejscu: "Jak naród wybrany idziemy za Tobą, nasz Boże i Wodzu, co w słupie ognistym wskazujesz nam drogę pośpiesznej ucieczki z krainy grzechu i śmierci". Czas postu, to specjalny czas ćwiczeń duchowych, pokuty, dobrowolnych wyrzeczeń, takich jak post modlitwa i jałmużna. Modlitwa, szczególnie ta polegająca na rozważaniu Męki Pana Jezusa, pozwala samemu podjąć pracę nad swoim życiem. Post nie ma być zwykłym odchudzaniem się, ale jest poskromieniem swego ciała. Człowiek który potrafi sobie odmówić łakoci, czy jakiegoś dobrego pożywienia, uczy się jak być panem samego siebie. Owocem postu powinna być jałmużna - dzielenie się z potrzebującymi. Jeden ze starożytnych pogańskich filozofów zapisał wiele mówiące słowa: "Kiedy pośród chrześcijan znajduje się biedak, poszczą przez dwa lub trzy dni, a pokarm, który sobie przygotowali, przekazują potrzebującym".

Liturgia postna

"Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię" to słowa Jezusa najczęściej powtarzane przez kaznodziejów przez sześć tygodni Wielkiego Postu. Z liturgii znika radosne "Alleluja", nie śpiewa się w niedzielę hymnu "Chwała na wysokości Bogu", a szaty mszalne są koloru fioletowego. Zakazane jest przyozdabianie ołtarza kwiatami, zaś gra na instrumentach muzycznych dozwolona jest tylko w celu podtrzymania śpiewu. Są i specjalne nabożeństwa wielkopostne - Droga Krzyżowa i gorzkie żale. To wszystko ma nam przypominać o pokucie.
Liturgia Wielkiego Postu skupia się wokół trzech tematów:
- Pokuta i nawrócenie (Środa Popielcowa i większość dni powszednich),
- Chrzest i jego wymagania (Niedziela, zwłaszcza II, IV i V),
- Męka Chrystusa (Niedziela Palmowa i dwa ostatnie tygodnie).

Środa Popielcowa rozpoczyna okres czterdziestodniowego przygotowania do największej chrześcijańskiej uroczystości - Świąt Paschalnych. Wielki Post, bo tak nazywa się ten okres, trwa do początku liturgii Mszy Wieczerzy Pańskiej sprawowanej w Wielki Czwartek.

Już w II wieku, dla lepszego przygotowania do przeżycia Świąt Paschalnych, dodano dwa dni postu przed tym świętem. Wspomina o tym Tertulian (+ ok. 240). Św. Ireneusz (+ ok. 202) pisze, że za jego czasów zwyczaj ten istniał również w Galii: ku czci 40-dniowego postu Pana Jezusa był nakazany post 40-godzinny (obowiązywał zatem w Wielki Piątek i w Wielką Sobotę). W wieku III poszczono już cały tydzień. Wreszcie na początku wieku IV wprowadzono post 40-dniowy na pamiątkę postu Jezusa Chrystusa. Po raz pierwszy wspomina o tym św. Atanazy z Aleksandrii w liście pasterskim z okazji Wielkanocy z 334 r. Chodziło o to, aby jak najlepiej przygotować wiernych do świąt wielkanocnych.

Według świadectwa Ægerii (w. IV) post 40-dniowy był już w powszechnym użyciu. Potwierdza to także św. Cyryl Jerozolimski, kiedy pisze w swoich katechezach o 40 dniach pokuty. Na Wschodzie Wielki Post obchodzono przez 8 tygodni jednak, a to dlatego, że soboty i niedziele były wolne od postu. Chodziło więc o uzupełnienie pełnych 40 dni postu. W wieku VI w Rzymie post rozpoczynał się 6 tygodni przed Wielkanocą. Jednak po odliczeniu niedzieli, w które nigdy nie poszczono, post trwał właściwie tylko 36 dni. Dlatego w wieku VII dodano brakujące dni i wyznaczono jako początek Wielkiego Postu Środę Popielcową. Ostatecznie środa jako początek Wielkiego Postu weszła na stałe do tradycji rzymskiego kościoła w 1570 roku. Od św. Grzegorza I Wielkiego (+ 604) datuje się powstanie "przedpościa". Na trzy tygodnie przed Wielkim Postem wprowadzał Kościół fioletową, pokutną barwę szat liturgicznych, z modlitw i śpiewów usuwano radosne Alleluja, do roku zaś 1248 w tym czasie obowiązywał również post, chociaż w formie złagodzonej.

We wspomnianym 1248 roku papież Innocenty IV skrócił Wielki Post, wyznaczając go od Środy Popielcowej. Przedpoście było więc rodzajem przedsionka, wprowadzającego w nastrój Wielkiego Postu. Reforma liturgiczna ostatnich lat Przedpoście zniosła. W Polsce Wielki Post zachowywano wraz z Przedpościem (łącznie 70 dni) jeszcze w niektórych stronach w wieku XVIII, a nawet XIX. W niedzielę post nie obowiązywał i dotąd nigdy nie obowiązuje - każda niedziela bowiem ma charakter święta.

Sam zwyczaj posypywania głów popiołem na znak żałoby i pokuty, celebrowany w Środę Popielcową, znany jest w wielu kulturach i tradycjach, m.in. w starożytnym Egipcie, u Arabów i w Grecji. W liturgii pojawił się on w VIII w. Pierwsze świadectwa o święceniu popiołu pochodzą z X w. W 1091 r. papież Urban II wprowadził ten zwyczaj jako obowiązujący w całym Kościele. W tym też czasie ustalono, że popiół do posypywania głów wiernych ma pochodzić z palm poświęconych w Niedzielę Palmową poprzedniego roku.

W Środę Popielcową - zgodnie z kanonami 1251-1252 Kodeksu Prawa Kanonicznego - obowiązuje wstrzemięźliwość od pokarmów mięsnych i post ścisły (trzy posiłki w ciągu dnia, w tym tylko jeden - do syta). Prawem o wstrzemięźliwości są związani wszyscy powyżej 14. roku życia, a prawem o poście - osoby pełnoletnie do rozpoczęcia 60. roku życia. Prawo kanoniczne nie nakłada na wiernych natomiast obowiązku uczestniczenia w tym dniu w Eucharystii (chociaż jest to powszechną praktyką, z której nie powinno się rezygnować bez ważnej przyczyny).

W całym Kościele w Wielkim Poście odbywały się nauki, które dawał kandydatom do przyjęcia Chrztu świętego sam miejscowy biskup. On także przeprowadzał końcowy egzamin i uroczyście udzielał tego sakramentu w noc wielkanocną przed świtem pamiątki Zmartwychwstania Pańskiego wobec całej wspólnoty kościelnej. Do dziś zaleca się, by chrzest osób dorosłych odbywał się właśnie w Wigilię Paschalną i był poprzedzony tzw. skrutyniami, odbywającymi się na przestrzeni Wielkiego Postu.

W okresie Wielkiego Postu, który jest czasem pokuty i nawrócenia, Kościół, przypominając słowa Jezusa, proponuje trzy drogi przybliżania się do Boga: post, jałmużnę i modlitwę. Liturgia tego okresu jest dość wyciszona. Dominującym kolorem szat liturgicznych jest fiolet. Z obrzędów Mszy świętej znika uroczysty hymn "Chwała na wysokości Bogu" (śpiewany jedynie w czasie przypadających w Wielkim Poście uroczystości, np. św. Józefa - 19 marca, czy Zwiastowania Pańskiego - 25 marca) oraz radosna aklamacja "Alleluja" (nawet w uroczystości i święta) śpiewana przed odczytaniem fragmentu Ewangelii (zastępuje ją aklamacja "Chwała Tobie, Królu wieków" albo "Chwała Tobie, Słowo Boże"). Zakazane jest przyozdabianie ołtarza kwiatami, zaś gra na instrumentach muzycznych dozwolona jest tylko w celu podtrzymania śpiewu. Z rzadka także odzywają się dzwony. Jedynym wyjątkiem od tych ostatnich zastrzeżeń jest IV Niedziela Wielkiego Postu, zwana Niedzielą Laetare. W okresie Wielkiego Postu zabroniony jest udział w zabawach. Organizuje się także zwykle kilkudniowe rekolekcje, które mają pomóc w dobrym przeżyciu tego czasu. W wielu kościołach zachował się zwyczaj ustawiania krzyża, przy którym można klęknąć i ucałować rany Chrystusa. Zwykle stoją przy nim świece i kwiaty.

Zmiany następują także w Liturgii Godzin. W Godzinie Czytań w niedziele nie odmawia się hymnu "Ciebie, Boga, wysławiamy". W formułach rozpoczynających każdą Godzinę oraz w kilku innych częściach (np. responsoriach) opuszcza się radosne "Alleluja".

 

 

Ofiarowanie Jezusa w świątyni





Gdy upłynęły dni oczyszczenia Maryi według Prawa Mojżeszowego, rodzice przynieśli Jezusa do Jerozolimy, aby Go przedstawić Panu. Tak bowiem jest napisane w Prawie Pańskim: «Każde pierworodne dziecko płci męskiej będzie poświęcone Panu». Mieli również złożyć w ofierze parę synogarlic albo dwa młode gołębie, zgodnie z przepisem Prawa Pańskiego. A żył w Jerozolimie człowiek, imieniem Symeon. Był to człowiek prawy i pobożny, wyczekiwał pociechy Izraela, a Duch Święty spoczywał na nim. Jemu Duch Święty objawił, że nie ujrzy śmierci, aż nie zobaczy Mesjasza Pańskiego. Za natchnieniem więc Ducha przyszedł do świątyni. A gdy rodzice wnosili Dzieciątko Jezus, aby postąpić z Nim według zwyczaju Prawa, on wziął Je w objęcia, błogosławił Boga i mówił: «Teraz, o Władco, pozwól odejść słudze Twemu w pokoju, według Twojego słowa. Bo moje oczy ujrzały Twoje zbawienie, któreś przygotował wobec wszystkich narodów: światło na oświecenie pogan i chwałę ludu Twego, Izraela». A jego ojciec i matka dziwili się temu, co o Nim mówiono. Symeon zaś błogosławił ich i rzekł do Maryi, Matki Jego: «Oto Ten przeznaczony jest na upadek i na powstanie wielu w Izraelu i na znak, któremu sprzeciwiać się będą. A Twoją duszę miecz przeniknie, aby na jaw wyszły zamysły serc wielu». Była tam również prorokini Anna, córka Fanuela z pokolenia Asera, bardzo podeszła w latach. Od swego panieństwa siedem lat żyła z mężem i pozostała wdową. Liczyła już osiemdziesiąty czwarty rok życia. Nie rozstawała się ze świątynią, służąc Bogu w postach i modlitwach dniem i nocą. Przyszedłszy w tej właśnie chwili, sławiła Boga i mówiła o Nim wszystkim, którzy oczekiwali wyzwolenia Jerozolimy. A gdy wypełnili wszystko według prawa Pańskiego, wrócili do Galilei, do swego miasta Nazaret. Dziecię zaś rosło i nabierało mocy, napełniając się mądrością, a łaska Boża spoczywała na Nim.

(Łk 2,22-40)

Kult Matki Boskiej Gromnicznej w świecie


Nabożeństwo do Matki Boskiej Gromnicznej ma szczególnie uroczysty charakter: w Polsce, w Hiszpanii i w krajach, które kiedyś należały do Hiszpanii (Ameryka Południowa i Środkowa, Filipiny). Na hiszpańskich Wyspach Kanaryjskich jest nawet sanktuarium Matki Boskiej Gromnicznej w Candelaria.

Święto Ofiarowania Pana Jezusa w Polsce


W Polsce Święto Ofiarowania Pana Jezusa w świątyni w Jerozolimie nabrało charakteru wybitnie maryjnego. Lud polski widzi w Niej tę, która to niebiańskie Światło sprowadziła na ziemię i która nas tym światłem broni i od wszelkiego zła osłania jako nasza najpotężniejsza Pośredniczka i Orędowniczka przed tronem Boga. Dlatego lud polski często gromnicę do ręki swojej bierze, zwłaszcza w niebezpieczeństwach wielkich klęsk i grożącej śmierci. Stąd i nazwa w Polsce uroczystości dzisiejszej "Matka Boża Gromniczna".

Wielkim wrogiem domów i dobytku były w Polsce kiedyś burze, a zwłaszcza pioruny, które drewniane przeważnie domostwa zapalały i niszczyły w ten sposób całe nieraz osiedla. Właśnie od tych gromów miała strzec domy świeca poświęcona w święto Ofiarowania Chrystusa. Stąd i nazwa tej świecy "gromnica". Zwykle przystrajano ją pięknie i malowano. W czasie burzy zapalano woskowe gromnice, by prosić za wstawiennictwem Matki Bożej ochronę. Po powrocie do domu z zapaloną gromnicą jeszcze dzisiaj obchodzi się domy, gumna, obory i znaczy się nią sufity (przez okopcenie gromnicą zapaloną), by je ochronić od pożaru. Podobny zwyczaj panował wśród Rusinów prawosławnych.
Gromnicę wręcza się również konającym w tym samym znaczeniu: ochrony przed napaścią złych duchów. Panuje bowiem przekonanie, że w tej decydującej chwili szatanowi w sposób szczególniejszy zależy na tym, aby mieć w posiadaniu dusze ludzkie. Aby sobie zapewnić opiekę Matki Bożej, gromnicę umieszczano nad łóżkiem, by ją mieć zawsze pod ręką.

Piotr Stachiewicz w cyklu swoim: Legendy o Matce Bożej ma również piękny obraz "na Gromniczną". Przedstawia on Najświętszą Maryję jak zapaloną gromnicą odpędza od chat ludzkich wygłodniałe wilki. Jak bowiem sama nazwa głosi: luty (luto — zimno) jest miesiącem najzimniejszym. Nie dziw więc, że zgłodniałe wilki cisną się do domów. Tę właśnie scenę utrwalił rysunkiem również Wojciech Grabowski.

Z uroczystością Matki Bożej Gromnicznej kończy się w Polsce okres śpiewania kolęd, trzymania żłóbków i choinek — kończy się "przedłużony" okres Bożego Narodzenia. Liturgicznie okres ten kończy się wcześniej - świętem Chrztu Pana Jezusa. Jednak polski zwyczaj ma swoje uzasadnienie nie tylko w dawnej tradycji, ale przede wszystkim w tym, że w Matkę Bożą Gromniczną Pan Jezus jeszcze jako Dziecię jest ofiarowany w świątyni.

Z uroczystością Matki Bożej Gromnicznej kończy się również w Polsce okres kolędy, wizytacji duszpasterskiej po domach.

W wigilię Matki Bożej Gromnicznej lud polski zwyczajowo pościł. Powstało nawet przysłowie: "Kto kocha Maryję, nie pyta o wigilię". Było bowiem tradycją, że przed każdym świętem Bożej Matki zachowywano post.

A oto inne przysłowia polskie, związane ze świętem Matki Bożej Gromnicznej:

Na Gromnicę — masz zimy połowicę.
Kiedy na Gromniczną ciecze — zima się jeszcze przewlecze.
Na Gromniczną niedźwiedź budę naprawia albo rozwala.
Gdy na Gromniczną rozstaje — kiepskie będą urodzaje.
Gdy słońce świeci jasno na Gromnicę — to przyjdą mrozy i śnieżyce.

 

Adwent

 

 

Liturgia Kościoła pomaga nam przejść od okresu zwykłego w ciągu roku do Adwentu z pewną kontynuacją. Podobnie jak ostatnie dni roku liturgicznego także Adwent charakteryzuje oczekiwanie na ponowne przyjście Pana. Trzy słowa ostatnich dni roku liturgicznego: – Bądźcie uważni! czuwajcie! módlcie się! – stanowią fundamentalną wskazówkę do tego, jak przeżywać czas Adwentu. Te same słowa usłyszymy w antyfonie do psalmu 24.: Do Ciebie, Panie, wznoszę moją duszę, mój Boże, Tobie ufam: niech nie doznam zawodu. W tym zwróceniu się do Boga z ufnością i nadzieją niedoznania zawodu tkwi sedno naszego zaangażowania w przeżycie czasu Adwentu z uwagą, czuwaniem i z modlitwą.

Adwent czasem czuwania

Adwent prowadzi do głębszej świadomości życia w czasie: Czas jest krótki! Jest to czas przygotowania do przyjęcia tajemnicy Wcielenia.

Co znaczy tajemnica Wcielenia? Bóg zupełnie różny od człowieka czyni się całkowicie do niego podobny. On, który jest poza czasem – jak mówią Ojcowie Greccy – zaczyna żyć w czasie; Bóg, który zawsze JEST, poprzez Wcielenie staje się, w pewnym sensie przechodzi od być do nie być, od transcendencji do immanencji. Są to prawdziwie wielkie tajemnice. Izajasz, w swej prorockiej wizji mówi o Bogu odległym, który staje się bliski. Bóg umyka nam, ponieważ – jak mówi św. Augustyn – kiedy Go rozumiemy, przestaje jakby być Bogiem, a jednocześnie On sam pozwala człowiekowi jak gdyby się Go uchwycić. To właśnie oznacza Wcielenie: Bóg pozwala “uchwycić się” człowiekowi, który potrzebuje jednak przyzwyczajenia się nie tyle do idei, ile do doświadczenia inkarnacji (wcielenie) Boga, burzącej wszystkie ludzkie schematy.

Słowo – Logos – wchodzi w czas (por. J 1). Bóg Odwieczny, który był zawsze Bogiem, stając się ciałem, czyniąc się ograniczonym w przestrzeni i w czasie, objawia nie tylko siebie, ale też człowieka, który z jednej strony zdolny jest przyjąć objawiającego się Boga, z drugiej zaś nie. Ten kontrast widać szczególnie w Ewangelii św. Jana: Jezus – Mesjasz jest oczekiwany, upragniony, ale jednocześnie jest nieoczekiwany. Bóg się objawia przez Wcielenie, ale ludzkość zamyka się na Niego. To tak jakby światło prowokowało ciemność! Albo miłość, która się ujawnia, jakoby prowokowała nienawiść! To jest tajemnica podwójnej ekonomii: objawienia Boga i kontrekonomii nie przyjęcia Go. Tajemnica wejścia Boga w historię, która jest jednocześnie pragnieniem człowieka, ale zarazem ukazuje jego zamknięcie się na Boga. Podczas Adwentu i Bożego Narodzenia towarzyszyć nam będą prefacje adwentowe, które są bogatym w treść kompendium teologii biblijnej. Jedna z nich mówi o tym, że poznając Boga w ciele, jesteśmy jednocześnie porwani przez miłość do rzeczy niewidzialnych. Jak mówi św. Ireneusz, Bóg daje się zobaczyć w ciele, pozwalając jednocześnie człowiekowi stać się Bogiem. Także św. Paweł w Liście do Efezjan pisze, że od początku byliśmy w zamyśle Boga, który wybrał nas od wieków. Powołał nas, abyśmy stali się na Jego wzór, On który stał się na wzór człowieka ciałem: Z miłości przeznaczył nas dla siebie jako przybranych synów poprzez Jezusa Chrystusa (Ef 1,4). W nauce proroków, w psalmach życie jest czasem krótkim, wręcz istnienie wszechświata jest niczym, ale właśnie w tym krótkim czasie ujawnia się podwójna tajemnica: Boga i człowieka; od tego niewiele zależy wszystko, w nim przenikają się rzeczywistości Boża i ludzka. Kiedy myślimy o czasie w sensie przyszłości, myślimy o wielu dniach, które są przed nami, ale czasem należącym realnie do nas jest tylko teraźniejszość. Także w życiu Jezusa Chrystusa mijał dzień za dniem, uciekał czas. Jak poucza nas Ewangelia, mądrość uchwycenia Boga tkwi w mądrości uchwycenia czasu obecnego. Boga nie przyjmuje się w przyszłości, ale możemy Go przyjąć z miłością bądź odrzucić dzisiaj. Jego wieczność kryje się w tu i teraz. Przyjmując z miłością Boga obecnego w naszej teraźniejszości, możemy przemieniać ją w wieczność. W Jezusie, dzięki Jego łasce, poprzez Jego słowo i dzieło zbawienia, nabyliśmy zdolności, aby żyjąc w czasie, wchodzić w życie wieczne, stawać się Bogiem. Stwierdzenie to może wydawać się bluźnierstwem, ale tak właśnie mówią Ojcowie Kościoła. Trudno jest to zrozumieć, ale mamy czas na to, aby powoli wchodzić w tajemnicę Boga. Także w tym przypadku napotykamy na trudności, ponieważ natura ludzka naznaczona została ograniczeniem, grzechem. Jezus jednak uczy nas, w jaki sposób możemy zaczerpnąć z Boga Wiecznego, który żyje w naszej historii. Uczy nas patrzenia na czas życia z Bożego punktu widzenia, w Duchu Świętym. Czas, historia każdego człowieka mogą mieć wielką wartość choćby tylko z powodu szklanki świeżej wody danej spragnionemu. Oznacza to zupełny przewrót w naszych działaniach, w sposobie myślenia. Ogromnie ważna jest refleksja na temat odpowiedzialności, jaką mamy wobec sposobu przeżywania czasu tak, aby był on okazją do stawania się Bogiem, podobnie jak wejście Boga w czas stało się okazją do Jego stania się prawdziwym człowiekiem.

Adwent czasem oczekiwania

Adwent jest zaproszeniem do czuwania, uwagi i nawrócenia, ale przede wszystkim oznacza on radosne oczekiwanie. Nawet post, czuwanie, modlitwę przeżywamy w duchu radosnego oczekiwania na Kogoś, kto przychodzi i odmienia nasz los. W oczekiwaniu rośnie nadzieja jak światło rozświetlające ciemności. Jan Chrzciciel staje się głosem wołającym, zapowiadającym przyjście Oblubieńca. Oczekiwanie dokonuje się także w milczeniu jak w życiu Józefa, ponieważ tylko poprzez milczenie można wejść w tajemnicę. Podobnie Maryja poprzez przyjęcie łaski, poprzez swoje fiat, które wyraża Jej posłuszeństwo, uczy nas posłuszeństwa Słowu w wierze. Poprzez przyjście Boga w Jezusie staliśmy się dziećmi Bożymi, dziećmi Zmartwychwstania i nosimy w sobie Ducha Świętego. Otrzymaliśmy nowe życie i możemy powiedzieć, że weszliśmy w proces przebóstwienia przez Ducha Świętego. Ale mamy też wielkie zadanie przebóstwiania historii. Refleksja, medytacja nad tajemnicą Boga i człowieka mogą pomóc nam w uświadomieniu sobie tego, co już się w nas dokonało.

Adwent czasem milczenia

Chyba najlepszym czasem dla zrozumienia tego, czym jest człowieczeństwo Boga w Jezusie i czym jest przebóstwienie człowieka w Nim, jest czas milczenia. Wcielenie jest jakby tajemnicą milczenia. Dokonało się ono w milczeniu. Bóg wszedł w historię niezauważony. Każdy z nas zaproszony jest do milczenia nie tylko w wymiarze zewnętrznym (cisza, słuchanie, oczekiwanie i modlitwa w oczekiwaniu), ale także w wymiarze wewnętrznym; do milczenia, które karmi się słuchaniem Słowa. W przeciwnym razie nasze milczenie adwentowe będzie tylko zwykłą fasadą, pantomimą. Potrzeba, abyśmy pozwolili na to, by Adwent mógł nas przemieniać, wprowadzając w słuchanie słowa Bożego. Adwentowe teksty liturgiczne są bogate treścią: czytania, antyfony, śpiewy. Potrzeba, abyśmy zasłuchali się w głos Pana w łączności i w duchu solidarności z całą ludzkością, która może nie oczekuje Jego przyjścia, nie jest świadoma tego, że lada moment może On przyjść, co więcej, już stoi u drzwi i kołacze. Jeśli kto usłyszy mój głos i drzwi otworzy, wejdę do niego i będę z nim wieczerzał, a on ze Mną (Ap 3,20).

Michela Porcellato, kamedułka

Tłumaczyła: Barbara Rzepka

         Symbole i zwyczaje Adwentu

Małgorzata Zalewska

Bóg w swojej wielkiej miłości do człowieka dał swego Jednorodzonego Syna, który przyszedł na świat by dokonać dzieła odkupienia ludzi. Jednak tę łaskę każdy z nas musi osobiście przyjąć. Zadaniem Kościoła jest przygotowanie ludzi na godne przyjęcie Chrystusa. Kościół czyni to, między innymi, poprzez ustanowienie roku liturgicznego. Adwent rozpoczyna nowy rok kościelny. Jest on pełnym tęsknoty oczekiwaniem na Boże Narodzenie, na przyjście Chrystusa. Adwent to okres oczyszczenia naszych serc i pogłębienia miłości i wdzięczności względem Pana Boga i Matki Najświętszej.

Wieniec adwentowy

W niektórych regionach naszego kraju przyjął się zwyczaj święcenia wieńca adwentowego. Wykonywany on jest z gałązek iglastych, ze świerku lub sosny. Następnie umieszczone są w nim cztery świece, które przypominają cztery niedziele adwentowe. Świece zapalane są podczas wspólnej modlitwy, Adwentowych spotkań lub posiłków. W pierwszym tygodniu adwentu zapala się jedną świecę, w drugim dwie, w trzecim trzy, a w czwartym wszystkie cztery. Wieniec wyobraża jedność rodziny, która duchowo przygotowuje się na przeżycie świąt Bożego Narodzenia.

Świeca roratnia

Świeca jest symbolem chrześcijanina. Wosk wyobraża ciało, knot - duszę, a płomień - światło Ducha Świętego płonące w duszy człowieka.
Świeca roratnia jest dodatkową świecą, którą zapalamy podczas Rorat. Jest ona symbolem Najświętszej Maryi Panny, która niesie ludziom Chrystusa - Światłość prawdziwą. W kościołach umieszcza się ją na prezbiterium obok ołtarza lub przy ołtarzu Matki Bożej. Biała lub niebieska kokarda, którą jest przepasana roratka mówi o niepokalanym poczęciu Najświętszej Maryi Panny. Zielona gałązka przypomina proroctwo: "Wyrośnie różdżka z pnia Jessego, wypuści się odrośl z jego korzeni. I spocznie na niej Duch Pański..." (Iz 11, 1-2). Ta starotestamentalna przepowiednia mówi o Maryi, na którą zstąpił Duch Święty i ukształtował w Niej ciało Jezusa Chrystusa. Jesse był ojcem Dawida, a z tego rodu pochodziła Matka Boża.

Roraty

W Adwencie Kościół czci Maryję poprzez Mszę św. zwaną Roratami. Nazwa ta pochodzi od pierwszych słów pieśni na wejście: Rorate coeli, desuper... (Niebiosa spuśćcie rosę...). Rosa z nieba wyobraża łaskę, którą przyniósł Zbawiciel. Jak niemożliwe jest życie na ziemi bez wody, tak niemożliwe jest życie i rozwój duchowy bez łaski. Msza św. roratnia odprawiana jest przed świtem jako znak, że na świecie panowały ciemności grzechu, zanim przyszedł Chrystus - Światłość prawdziwa. Na Roraty niektórzy przychodzą ze świecami, dzieci robią specjalne lampiony, by zaświecić je podczas Mszy św. i wędrować z tym światłem do domów.
Według podania zwyczaj odprawiania Rorat wprowadziła św. Kinga, żona Bolesława Wstydliwego. Stały się one jednym z bardziej ulubionych nabożeństw Polaków. Stare kroniki mówią, że w Katedrze na Wawelu, a później w Warszawie przed rozpoczęciem Mszy św. do ołtarza podchodził król. Niósł on pięknie ozdobioną świecę i umieszczał ją na lichtarzu, który stał pośrodku ołtarza Matki Bożej. Po nim przynosili świece przedstawiciele wszystkich stanów i zapalając je mówili: "Gotów jestem na sąd Boży". W ten sposób wyrażali oni swoją gotowość i oczekiwanie na przyjście Pana.

Adwentowe zwyczaje

Z czasem Adwentu wiąże się szereg zwyczajów. W lubelskiem, na Mazowszu i Podlasiu praktykuje się po wsiach grę na ligawkach smętnych melodii przed wschodem słońca. Ten zwyczaj gry na ligawkach związany jest z Roratami. Gra przypomina ludziom koniec świata, obwieszcza rychłe przyjście Syna Bożego i głos trąby św. Michała na Sąd Pański. Zwyczaj gry na ligawkach jest dość rozpowszechniony na terenach nadbużańskim. W niektórych regionach grano na tym instrumencie przez cały Adwent, co też niektórzy nazywali "otrembywaniem Adwentu".

 
Rok Kapłaństwa

19.06.2009 - 11.06.2010

Wierność Chrystusa, wierność kapłana


  • Trochę teologii i refleksji czyli nasz dział o kapłaństwie :.
  • Dobry ksiądz czyli nasze świadectwa :.
  • Kim są? Jakie są ich radości, troski i realne problemy, z którymi na co dzień się borykają? - www.kosciol.wiara.pl :.
  • Ksiądz dla wspólnoty - dyskusja :.

    Stolica Apostolska

    Modlitwy

    Dokumentacja
  • Październik - Miesiąc Różańca św.

     

    „Jak paciorki różańca przesuwają się chwile,
    Nasze smutki, radości i blaski.
    A ty Bogu je zanieś, połączone w różaniec,
    Święta Panno Maryjo, pełna łaski!”

     
    Odmawiajcie różaniec
     
     W 1571 roku Turcy szykowali się do podboju chrześcijańskiej Europy. Dnia 7 pażdziernika pod Lepanto spotkały się flota Świętej Ligi z potężną flotą turecką. W tym samym czasie na Lateranie papież Pius V odmawiał różaniec. Cała ówczesna chrześcijańska Europa modliła się razem z papieżem o wielki cud i Boży ratunek za przyczyną Matki Bożej. Prośby zostały wysłuchane, a papież Pius V przypisał je modlitwie różańcowej. Dzień tego zwycięstwa – 7 października – polecił później obchodzić jako święto Matki Bożej Różańcowej.
     
    Modlitwa różańcowa ma jeszcze dawniejsze korzenie. Modlitwę tę odmawiano już w XII wieku. Zakonnikom nie umiejącym czytać zastępowała ona odmawianie psalmów. Dwa wieki później, kartuz ojciec Enrico di Kalkar podzielił 150 Zdrowaś Maryjo (liczba ta wzięła się od 150 Psalmów) na 15 dziesiątek, dodając do każdej Ojcze nasz. W XV wieku natomiast połączono odmawianie różańca z medytacją tajemnic z życia Pana Jezusa, wtedy też podzielono tę modlitwę na trzy części.
     
    Papież Leon XIII w 1885 roku zalecił wspólnotowe odmawianie różańca świętego w miesiącu październiku. Do Litanii Loretańskiej włączył także wezwanie Królowo Różańca Świętego – módl się za nami. Bardzo cenili sobie tę maryjną modlitwę kolejni papieże, przede wszystkim Jan XXIII, Paweł VI i Jan Paweł II,  który podkreślał, że „różaniec, mimo maryjnego charakteru, powinien przybliżać nam Chrystusa”.
     
    Niektórzy teolodzy twierdzą nawet, że różaniec jest streszczeniem Ewangelii. Ojciec Święty Jan Paweł II, dnia 16 października 2002 roku jakby „uzupełnił” historię Dobrej Nowiny w odmawianiu różańca i dodał IV część o życiu i działalności Jezusa Chrystusa na ziemi. Wydany został List Apostolski  Jana Pawła II „Rosarium  Virginis  Mariae”  („Różaniec Najświętszej Maryi Panny”). Ojciec Święty Jan Paweł II uzupełnił różaniec o tajemnice dotyczące publicznej działalności Pana Jezusa. Nazwał je Tajemnicami Światła. Jezus Chrystus mówił: „Jak długo jestem na świecie, jestem światłością świata” (por. J 9,5). Tajemnice Światła są następujące: Chrzest Jezusa w Jordanie, Objawienie na weselu w Kanie, Głoszenie Królestwa Bożego i wezwanie do nawrócenia, Przemienienie na górze Tabor i Ustanowienie Eucharystii.
     
    Zmieniono także porządek odmawiania poszczególnych tajemnic. Tajemnice radosne odmawiamy w poniedziałki i soboty; tajemnice bolesne we wtorki i piątki, tajemnice  chwalebne w środy i niedziele, natomiast tajemnice światła rozważamy w czwartki. Sługa Boży Jan Paweł II, okres od października 2002 do października 2003 roku ogłosił także „Rokiem Różańca Świętego”.
     
    W dwóch ostatnich wiekach, kiedy objawiała się Matka Boża, czy to w Lourdes czy w Fatimie, zawsze wzywała do modlitwy różańcowej. Ojciec Święty Jan Paweł II, który tak bezgranicznie ukochał modlitwę różańcową i Maryję, który Matce Bożej zawdzięczał  ocalenie życia z 13 maja 1981 roku, nieustannie wzywał nas byśmy odmawiali różaniec, szczególnie w intencjach pokoju na świecie. Także i dzisiaj echo tamtego papieskiego wołania da się słyszeć w naszych uszach - nie pozostawajmy zatem obojętni, odmawiajmy różaniec, szczególnie w miesiącu październiku!
     
    Różaniec ma przeogromną moc. Maryja w Lourdes i Fatimie wzywała nas do jego odmawiania, bo ta modlitwa i dzisiaj może odmienić dzieje świata i losy każdego człowieka. Z pewnością nie możemy nawet wyobrazić sobie, jak miliony wiernych odmawiających różaniec zmieniły oblicze współczesnego świata. Różaniec może także odmienić nasze życie społeczne, osobiste, małżeńskie i rodzinne, zawsze wtedy, kiedy jesteśmy w potrzebie. Dzięki tej modlitwie możemy stawać się coraz lepszymi, odważnie i radośnie iść przez życie i bardziej zbliżać się do Boga przez Jego Matkę. Wielki Prymas Tysiąclecia tak pisał: "Różaniec to łańcuch bezpieczeństwa na stromej skale szczytów górskich. Nie wolno się zatrzymywać na żadnej tajemnicy. Trzeba iść dalej. Bo pełnia życia jest u szczytu..." (Ks. Stefan Kard. Wyszyński).
     
    Nawet wyobrazić sobie nie możemy, jak wielkie łaski spływają przez tę modlitwę na nas samych i na cały świat. Dzięki niej, nasza Pośredniczka - Maryja może nam wyprosić u Boga wiele łask – trzeba tylko ufnie się modlić.
     
    Módlmy się o pokój na świecie, za naszą Ojczyznę, która jest w potrzebie, za pojednanie, pokój, ład społeczny i zgodę w narodzie, za Prezydenta Najjaśniejszej Rzeczypospolitej i za nasz polski Rząd. Maryjo przywróć nam nadzieję, dodaj sił, otuchy i weź w opiekę naród cały...
     
    O, błogosławiony różańcu Maryi,
    słodki łańcuchu, który łączysz nas z Bogiem;
    więzi miłości, która nas jednoczysz z aniołami;
    wieżo ocalenia od napaści piekła;
    bezpieczny porcie w morskiej katastrofie!
    Nigdy cię już nie porzucimy.
    Będziesz nam pociechą w godzinie konania.
    Tobie ostatni pocałunek gasnącego życia.
    A ostatnim akcentem naszych warg
    będzie Twoje słodkie imię,
    o Królowo Różańca z Pompei,
    o Matko nasza droga,
    o Ucieczko grzeszników,
    o Władczyni,
    Pocieszycielko strapionych.
    Bądź wszędzie błogosławiona,
    dziś i zawsze, na ziemi i w niebie”.
    (Bł. Bartłomiej Longo, apostoł różańca)
     

    o. Dariusz W. Andrzejewski CSSp
    z Montrealu w Kanadzie

    Męczennicy różańcowi

    Szczególnym potwierdzeniem znaczenia modlitwy różańcowej są ci uprzywilejowani świadkowie wiary, których śmierć męczeńską spodobało się Opatrzności Bożej powiązać z różańcem. Zacznijmy od pierwszego wyniesionego do chwały ołtarzy Cygana, bł. Zefiryna Gimenez Malla, skazanego na śmierć w okolicznościach następujących. Kiedy czerwona Hiszpania szalała nienawiścią do wszystkiego co katolickie, Zefiryn ujął się za prowadzonym na rozstrzelanie młodym księdzem — było to w Barbastro pod koniec czerwca 1936 r. Rzecz jasna, tyle tylko osiągnął, że sam został aresztowany. „Gdy jeszcze znaleziono w jego kieszeni różaniec, jego los był przesądzony. Jeden z milicjantów, który znał Zefiryna jako dobrego człowieka, próbował go ratować, prosząc o dyskretne oddanie różańca w jego ręce. Zefiryn pozostał jednak wierny swoim przekonaniom. Odważnie wyznał wiarę, godząc się na więzienie i śmierć. W więzieniu modlił się na różańcu i pocieszał innych <wrogów hiszpańskiego ludu>”. Skazany na śmierć, został rozstrzelany 2 sierpnia 1936 roku, beatyfikowany przez Jana Pawła II 4 maja 1997 roku.

    Dwóch jednoznacznych bohaterów różańca znajduje się w grupie 108 męczenników z czasów II wojny światowej, beatyfikowanych 13 czerwca 1999 r. Pierwszy z nich, ks. Władysław Demski z Inowrocławia, został z powodu różańca zatłuczony na śmierć 26 maja 1940 roku w obozie koncentracyjnym w Sachsenhausen. A było to tak: Kiedy przypadkowo wypadł mu z kieszeni różaniec, esesmani kazali mu go podeptać. Kiedy ks. Władysław odmówił, Niemiec rzucił różaniec w błoto i kazał go księdzu pocałować. Ksiądz ukląkł i odszukał wargami krzyżyk różańca, co wywołało wściekłość strażników. Pobili go na śmierć i jeszcze próbowali się bawić nad ciałem męczennika.

    Z kolei w Oświęcimiu, 4 lipca 1942 roku, poniósł śmierć inny męczennik różańcowy, ks. Józef Kowalski, salezjanin. Za odmowę podeptania różańca został pobity i przeniesiony do obozowej kompanii karnej. Kiedy kazano mu wejść na beczkę i wygłosić kazanie, ksiądz Józef „spokojnym głosem odmówił Ojcze nasz, Pod Twoją obronę i Witaj Królowo. Kapo Karl Langenhagen zepchnął go z beczki i skopał niemiłosiernie. Ksiądz Józef wrócił do baraku i modlił się, przeczuwając najgorsze. Po jakimś czasie zjawił się kapo Józef Mitas i zabrał go ze sobą. Ksiądz Kowalski oddał koledze ostatnią kromkę chleba i poprosił, żeby pomodlić się za niego i prześladowców. Został zmasakrowany i utopiony w beczce z fekaliami”.

    Czuje się coś szatańskiego w nienawiści, jaką u różnych osobistych nieprzyjaciół Boga i Kościoła budził różaniec. Sądzę, że nie jest czymś nieracjonalnym domyślać się, że nienawiść ta jest odgłosem wściekłości szatana z powodu szczególnej potęgi modlitwy różańcowej.

    Szczególnie wiele prześladowań z powodu różańca zaznali katolicy w czasach sowieckich. „Z obsesyjną wręcz nienawiścią — że przytoczę słowa jednego z badaczy zagadnienia — prześladowano działalność Żywego Różańca”. Tu Autor przywołuje świadectwo ks. Antoniego Chomickiego, który usłyszał kiedyś od oficera KGB, że Żywy Różaniec to coś gorszego niż bomba atomowa.

    Być może istotnym źródłem takiej nienawiści do Żywego Różańca była niemożność uwierzenia przez służbę bezpieczeństwa, że naprawdę jest to nabożeństwo czysto religijne. Oto fragment instrukcji „objaśniającej” lokalnych wyznaniowców, czym jest Żywy Różaniec: „Prawowierny katolik, żeby osiągnąć <odpuszczenie grzechów>, musi codziennie odmówić 150 modlitw (70 razy <pater noster>, 60 razy <credo>, 20 razy <ave Maria>, odliczając je na specjalnych paciorkach nazywanych różańcem. Ponieważ jednej osobie trudno przeczytać taką ilość modlitw, kościół zezwala przeczytać te modlitwy kolektywnie, zrzeszając grupy po 10 ludzi. Takie zebrania po 10 ludzi są prawdopodobnie praktykowane wśród katolików, przy czym w trakcie tych zebrań ich skład stabilizuje się. Zebrania te z reguły nie zawężają się tylko do odczytywania modlitw. Zmieniają się one w dyskusje dotyczące różnych, w tym też daleko niereligijnych tematów. <Różaniec> w ten sposób zamienia się w działającą nieustannie zwartą grupę, dowodzoną przez tzw. <tercjarzy>”.

    Wiele faktów martyrologii różańcowej w ZSRR wydobył ks. Roman Dzwonkowski SAC. To on wydobył na światło dzienne męczeństwo inwalidki z Żytomierskiego, Janiny Jandulskiej, rozstrzelanej bez sądu za samo tylko zorganizowanie Żywej Róży. Chyba jeden tylko Pan Bóg wie, ilu męczenników zostało zamordowanych w Związku Sowieckim za swoje takie czy inne zaangażowanie w modlitwę różańcową. „Opowiadała mi — cytuję teraz ks. Dzwonkowskiego — p. Władysława Jaworska z parafii Sołobkowce, w rejonie jarmolińskim obwodu chmielnickiego, historię własnej rodziny, związaną ze sprawą Żywego Różańca. W roku 1938, gdy miała lat 7, został aresztowany jej ojciec. Uwięziono go z wieloma innymi Polakami w Płoskirowie. Udało mu się stamtąd przysłać żonie brudną koszulę, w której mankiecie ukrył karteczkę ze słowami: <Zabrali mnie za Różaniec, pamiętaj, ucz dzieci>. Było ich w domu czworo. Napisał to, bo wiedział, że już nie wróci — i nie wrócił. Jak się później okazało, za worek pszenicy wydał wszystkich sąsiad, zresztą Polak”.

    Jeszcze w latach siedemdziesiątych „zdarzało się na Ukrainie, że z konduktu pogrzebowego wyciągano mężczyznę, który odmawiał różaniec i karano wysokim <sztrafem>”. Na KGB księżom często zadawano pytanie o Żywy Różaniec i „tercjarów”.

    Odnotujmy jeszcze świadectwo cierpienia za różaniec w polskich więzieniach stalinowskich. Jego autorem jest ks. Józef Sanak, więzień PRL w latach 1950-55, autor książki pt. Gorszy niż bandyta. Kapłan w stalinowskim więzieniu (Wyd. Platan 2001): „Bardzo niebezpieczną modlitwą był Różaniec. Różańce robiliśmy z kulek chleba. Gdy naczelnik więzienia znalazł przy kimś taki różaniec, natychmiast kazał mu go zjeść, nie licząc się z tym, że więzień po prostu mógł się udławić. My, starzy wyrafinowani więźniowie, wiedzieliśmy, gdzie i jak chować różańce, aby nie podpaść. Jeden Bóg wie, ile tych różańców chlebowym zmówiłem...”.

    Nieznane u nas fakty z dziejów różańcowego męczeństwa w dalekiej Japonii odsłaniają badania Józefa Klimurczyka OP. Wielu spośród chrześcijan więzionych za wiarę, a następnie zamordowanych w Dniu Wielkiego Męczeństwa, 10 września 1622 roku, przekazało swoim bliskim różańce, jakie w oczekiwaniu na śmierć sporządzili w więzieniu. Te otrzymane od męczenników różańce były przechowywane jako drogocenna relikwia — i były później zarówno świadectwem oskarżenia w następnych prześladowaniach, jak źródłem mocy dla następnych męczenników.

    Owoce tych męczenników różańcowych — których imiona i liczbę zna jeden tylko Bóg — nieoczekiwanie objawiły się z górą dwa wieki później. Jak wiadomo, ostatnie prześladowania w Japonii — po których władze doszły do wniosku, że chrześcijan w tym kraju już nie ma — zakończyły się w roku 1637. Wtedy również zaczął się trwający aż do roku 1853 okres izolacji Japonii. Kilkanaście lat później, kiedy w Nagasaki francuscy misjonarze wybudowali kościół, zaczęli się do nich zgłaszać ukryci chrześcijanie, którzy przez prawie 250 lat bez księży i bez Eucharystii, a nawet bez Pisma Świętego, gruntownie odseparowani od Stolicy Apostolskiej i całego Kościoła, zdołali zachować — właśnie dzięki modlitwie różańcowej — wiarę katolicką. Ostatni misjonarze — jeszcze w pierwszej połowie XVII wieku — przekazali im trzy kryteria, po których będą mogli poznać tych głosicieli Ewangelii, którym powinni zaufać: będą oni czcić Maryję, uznawać Papieża i żyć w celibacie.

    Temat męczenników różańcowych tutaj tylko sygnalizuję. Już Tertulian zauważył, że sanguis Martyrum — semen Christianorum — krew męczenników jest posiewem chrześcijan. Analogicznie, krew męczenników różańcowych na pewno przyczynia się do rozszerzania się w Kościele umiłowania modlitwy różańcowej. Dlatego powinniśmy sobie wzajemnie więcej o faktach takiego męczeństwa opowiadać. Wielka szkoda na przykład, że u nas w Polsce praktycznie nic nie wiemy o naprawdę poruszających dziejach męczeństwa różańcowego Kościoła w Irlandii.


    opr. aw/aw


    1920 - 2005

    ***

    "Byśmy byli między sobą jedno, - i z Tobą".

    "Przeto, Orędowniczko nasza,

    one miłosierne oczy Twoje na nas zwróć,

    a Jezusa, błogosławiony owoc żywota Twojego,

    po tym wygnaniu nam okaż.

    O łaskawa, o litościwa, o słodka Panno Maryjo!"

    Wejrzyj, łaskawa Pani, na ten lud,

    który od wieków pozostawał wierny Tobie i Synowi Twemu.

    Wejrzyj na ten naród,

    który zawsze pokładał nadzieję w Twojej matczynej miłości.

    Wejrzyj, zwróć na nas swe miłosierne oczy,

    wypraszaj to, czego dzieci Twoje najbardziej potrzebują....

     

     

    Tobie oddaję wszystkie owoce mego życia i posługi;

    Tobie zawierzam losy Kościoła;

    Tobie polecam mój naród;

    Tobie ufam i Tobie raz jeszcze wyznaję:

    Totus Tuus, Maria!

    Totus Tuus. Amen.

     

    Jan Paweł II Wielki

    Święto Odzyskania Niepodległości

    "Katyń Pamiętajmy – Uczcijmy Pamięć Bohaterów"

    Polsce potrzebna jest pamięć o tych, którzy o nią walczyli, bo Polska odrodziła się z walki w roku 1918, obroniła swoją niepodległość w roku 1920, walczyła w latach 1939-45 w II wojnie światowej, a naród polski stawiał opór komunizmowi przez prawie 45 lat jego rządów. I to z walki, prowadzonej w różnych formach, zbrojnej i pokojowej, zrodziła się wolna Polska – mówił Prezydent Lech Kaczyński podczas ceremonii "Katyń Pamiętajmy – Uczcijmy Pamięć Bohaterów", obchodzonej w dniach 9-10 listopada. 

    Podczas uroczystości prezydent Lech Kaczyński awansował pośmiertnie poległych żołnierzy, których nazwiska znajdą się wśród tysięcy odczytywanych nazwisk ofiar Katynia. W trakcie trwania uroczystości zostały odczytane nazwiska ok. 14 tys. awansowanych oficerów. Wśród nich było około 8 tys. żołnierzy, ponad 5 tys. funkcjonariuszy Policji Państwowej, 30 funkcjonariuszy Straży Granicznej i ok. 400 funkcjonariuszy Służby Więziennej. Czytanie nazwisk rozpoczął w piątek i zakończył w sobotę 10 listopada Prezydent Lech Kaczyński.

    Przyg. na podstawie Wikinews

    Galerie

    Odpust ku czci św. Wawrzyńca 10.08.2009 r.
    Sumę odpustową o godz. 12.00 odprawił J.E.Ks.Bp Józef Wróbel i wygłosił homilię . Przy ołtarzu z Ks. Bp Eucharystię celebrowali rodacy : Ks. Stanisław Słowik i Ks. Andrzej Koziej . Liturgię uświetniał swoim śpiewem zespół z Łucka i jak coroku była zorganizowana loteria fantowa .
    Boże Ciało - procesja
    zdjęcia Agnieszka Pasieczny
    Bierzmowanie 09.05.2009 r.
    Młodzież gimnazjalna przystąpiła do sakramentu Bierzmowania ,w liczbie 69 osób , którego udzielił Ks. Bp. Artur Miziński 9 V 2009 r. Ks. Bp. poświęcił dwa witraże : Matki Bożej Katyńskiej i kwiatowy .
    Koncert
    W niedzielę 1.02.2009 r. w czasie Mszy św. o godz. 11.30 i po Mszy św. z krótkim koncertem kolęd wystąpił zespół z Łucka - Dzwięk Bursztynu .
    Jasełka - 18.01.2009 r.
    W niedzielę 18.01.2009 r. po Mszy św. o godz. 9.00 w Kościele , zostały przedstawione Jasełka Bożonarodzeniowe w wykonaniu dzieci kl. II i III szkoły Podstawowej w Dratowie .
    Pielgrzymka 13 - 14.10.2008 r.
    W dniach 13 i 14 października , pielgrzymowaliśmy autokarem do Lichenia , nawiedzając miejsce urodzenia i chrztu św. Faustyny - Świnice . Natomiast w drodze powrotnej byliśmy w Niepokalanowie i przy grobie Ks. Jerzego Popiełuszki .
    Dożynki Parafialne - 14.09.2008 r.
    W niedzielę 14.09.2008 r. dziękowaliśmy za tegoroczne zbiory . Mszę św. dziękczynną odprawił i wygłosił homilię Ks. Prał Tadeusz Pajurek , ekonom Archidiecezji . W czasie Mszy św. zostały poświęcone wieńce dożynkowe i figury św. Apostołów Piotra i Pawła do ołtarza , ofiarowane przez rodz. Dudów z Krzywego . Po Mszy św. było symboliczne dzielenie się chlebem .
    Odpust w Rozpłuciu Grab. - 22.06.2008 r.
    W niedzielę 22.06.2008 r. w kaplicy w Rozpłuciu Grab. przeżywaliśmy uroczystości odpustowe ku czci św. Jana Chrzciciela . Sumę odpustową o godz. 10.15 odprawił w intencji parafian , gości ,+ Ks. Jana Chudzika oraz Ks.Prał. Władysława Zakrzewskiego z racji Imienin i wygłosił homilię J.E.Ks.Arcyb Stanisław Wielgus . po Mszy św. w Rozpłuciu Ks.Arcyb. odwiedził Kościół parafialny w Rogóźnie oraz bibliotekę i izbę pamięci Ks.Kan Jana Chudzika .
    Odpust św. Wawrzyńca w Rogóźnie 10.08.2008 r.
    Sumę Odpustową o godz. 12.00 odprawił i wygłosił homilię J.E.Ks.Bp Ryszard Karpiński . Tego dnia odbywała się po raz czwarty akcja ,, Ratujmy życie " i loteria fantowa - główna wygrana to wyjazd do Brukseli . W czasie uroczystości wystąpił zespół muzyczny z Lublina i na organach grał p. Stanisław Kowalczyk z Łodzi . W czasie Mszy św. Ks.Bp poświęcił medalion Jana - Pawła II , ofiarowany przez rodzinę p. Kijewskich z Lublina i nowy klęcznik .
    06.07.2008 r.
    W niedzielę 6 lipca o godz. 17.00 w Kościele parafialnym w Rogóźnie , Ks. Arcybiskup Józef Życiński sprawołał Eucharystię z kapłanami obchodzącymi jubileusz 25 - lecia . W czasie Eucharystii , Ks. Arcybiskup poświęcił Organy Piszczałkowe - 26 głosowe i 4 witraże .
    I Komunia św.
    W uroczystość Bożego Ciała 22.05.2008 r. , 32 dzieci przystąpiło do I Komunii św.
    Ratujmy życie .
    W niedzielę 12.08.2007 r. w parafii Rogóźno , została zorganizowana po raz trzeci akcja ratujmy życie . W czasie tej niedzieli do oddania krwi zgłosiło się 35 osób , a oddało 26 osób - 11,700 litrów krwi .
    10.08.2007 r. Odpust ku czci św. Wawrzyńca .
    Uroczystości odpustowe rozpoczęły się w przeddzień 9.08. o godz. 17.00 wspólną modlitwą na cmentarzu w intecji zmarłych . Mszę św. i odprawił i wygłosił homilię Ks. prał. Władysław Zakrzewski . Sumę odpustową w intencji parafian , gości i zmarłego Ks. kan Jana Chudzika odprawiali Ks. kan Adam Lewandowski , Ks. kan Edmund Boryca i Ks. prał Władysław Zakrzewski . Słowo Boże wygłosił Ks. kan Edmund Boryca z Zezulina . W dzień odpustu miała miejsce loteria fantowa , z której dochód jest przeznaczony na budowę organ do Kościoła . Główną nagrodą był wyjazd do Europarlamentu w Brukseli , ufundowany przez europosła .
    Ks. Arcybiskup Józef Życiński w Rogóźnie - 01.07.2007 r.
    W niedzielę 1 lipca 2007 r.o godz. 8.00 uroczystą Mszę św. odprawił Ks. Arcybiskup Józef Życiński w intencji wszystkich odpoczywających na Pojezierzu Łęczyńsko - Włodawskim i parafian . Po Mszy św. , Ks. Arcybiskup poświęcił biblotekę i izbę pamięci Ks. kan Jana Chudzika . Bibloteka została przystosowana z budynków gospodarczych , staraniem parafian , którzy wszystkie prace wykonali czynem społecznym .
    Pielgrzymka dzieci I Komunijnych 18.06.2007 r.
    Pielgrzymka do Kałkowa , Wąchocka i Skarżyska .
    I Komunia św.
    W uroczystość Bożego Ciała - 38 dzieci z kl.II po raz pierwszy przystąpiło do Komunii św.
    Bierzmowanie
    Młodzież gimnazjalna przystąpiła do sakramentu Bierzmowania , którego udzielił Ks. Bp. Artur Miziński 5 V 2007 r. Tego dnia przy Kościele został posadzony Dąb : JAN - PAWEŁ II , pobłogosławiony przez Ojca św. Benedykta XVI w czerwcu 2006 r. na Jasnej Górze .
    Pogrzeb Ks. Kan. Jana Chudzika
    Rogóźno 13.09.2006 r.
    ,, Ratujmy życie "
    W niedzielę 20.08.2006 r. przy Kościele była organizowana po raz drugi akcja ,, Ratujmy życie " , można było oddać Krew by ratować inne życie . Z akcji skorzystało wielu parafian i gości . Wszyscy chętnie oddawli to co mają najceniejszego - Krew , by dzielić się życiem z drugimi .
    Odpust Parafialny św. Wawrzyńca .
    W dzień odpustu parafialnego 10 sierpnia , od godzin porannych odbywała się loteria fantowa na cele charytatywne . Były różne fanty od cukierków do wyjazdu do Europarlamentu , ofiarowane przez gości i parafian . Sumę odpustową w intencji Gości , Parafian i chorego Ks. Kan. Jana Chudzika odprawił Ks. Kan. Marian Szuba - proboszcz z Garbowa Cukrowni wraz z Ojcem franciszkaninem Stanisławem . Słowo Boże wygłosił Ks. Kan . Marian Szuba w którym wskazywał jak mamy naśladować św. Wawrzyńca w 21 wieku . W uroczystościach odpustowych uczestniczyło 22 kapłanów z dekanatu i z poza . Uroczystość odpustowa zakończyła się procesją Eucharystyczną dookoła Kościoła .
    66 rocznica śmierci Ks. Feliksa Kasprowicza .
    9 lipiec 2006 r. procesja na miejsce męczeńskiej śmierci i grób na cmentarzu .
    Ks. Arcybiskup Józef Życiński w Rogóźnie .
    W niedzielę 9 lipca o godz. 9.00 uroczystą Mszę św. odprawił Ks. Arcybiskup Józef Życiński w intencji wszystkich odpoczywających na Pojezierzu Łęczyńsko - Włodawskim , parafian i chorego Ks. Kan Jana Chudzika . Po Mszy św. , było krótkie spotkanie wiernych z Księdzem Arcybiskupem . W czasie Mszy św. Ks. Arcybiskup poświęcił nowe ławki i witraż Matki Bożej .

    Powrót


    Święta, uroczystości


    Szukaj



    Licznik

    Liczba wyświetleń strony:
    62067


    Sonda

    Czy pamiętasz o Drodze Krzyżowej i Gorzkich Żalach ?

    Zawsze

    Czasami

    Wcale



     
    parafia św. Wawrzyńca w Rogóźnie
    Witryna opracowana za pomocą programu PSI firmy Ecclesia Software