Serce Jezusa , gorejące ognisko miłości .

 

Błogi czas nam teraz świeci, o Jezu kochany:
Miesiąc czerwiec, co miesiącem
Serca Twego zwany...
    (z pieśni kościelnej)
 
 Decyzją papieża Leona XIII, miesiąc czerwiec jest poświęcony szczególnej czci Najświętszego Serca Jezusowego. W tym też miesiącu, w piątek po oktawie Bożego Ciała obchodziliśmy uroczystość ku czci Serca Bożego.
 
Nabożeństwo do Najświętszego Serca Jezusowego jest oddaniem czci Chrystusowi, który objawia nam swą miłość i ukazuje Serce jako symbol tej miłości. Uwielbiamy Jego Serce, gdyż stanowi ono część Jego natury ludzkiej, zjednoczonej najściślej z naturą Boską w Osobie Słowa Wcielonego. Czcimy jednak to Serce zarazem jako symbol miłości ludzkiej Boga-Człowieka.
 
Bóg jest miłością. Z miłości Bożego Serca istnieje wszechświat i ludzie. Kiedy zaś człowiek sprzeniewierzył się Panu Bogu, swojemu Stwórcy, Bóg nie przestał go miłować. Dowodem zaś tej niepojętej miłości było to, że Syna swojego dał, by On odkupił świat swą krwią. Uosobieniem tej największej Bożej miłości jest Serce Jezusowe. To właśnie miłość do ludzi sprawiła, że Jezus przyszedł na ziemię i dla zbawienia ludzi przyjął okrutną mękę i śmierć. Z miłości tego Serca powstał Kościół, sakramenty święte, a wśród nich Sakrament Miłości - Eucharystia. To Serce, czułe na każdą niedolę, dzieliło z nami wszystkie bolączki, czyniło wszystkim dobrze - karmiąc głodnych, lecząc chorych, a nawet wskrzeszając umarłych.
 
Chrystus był prawdziwym Człowiekiem, Jego Serce bije najgorętszą, najszlachetniejszą miłością, ale Chrystus jest zarazem Bogiem. Wszystko, czego dokonała Jego ludzka natura, zdziałała w łączności z naturą Boską. Ludzka miłość Pana Jezusa czerpała swoją doskonałość z pełności Bóstwa.
 
Nabożeństwo do Najświętszego Serca Jezusowego skłania również do aktów pokutnych za grzechy innych. Kto miłuje Boże Serce, ten będzie starał się temuż Sercu wynagradzać za grzechy braci. W ten sposób nabożeństwo to budzi także świadomość i odpowiedzialność społeczną. Przynagla nas do naśladowania przymiotów tegoż Serca - a przede wszystkim miłości we wszelkich jej przejawach. Gdyby to ludzie zrozumieli, jakże inne byłoby życie na ziemi! Człowiek, kochany bezgraniczną miłością przez Boga, powinien nią promieniować na innych. Stąd naczelne prawo Chrystusa: "Przykazanie nowe daję wam, abyście się wzajemnie miłowali tak, jak Ja was umiłowałem; żebyście i wy tak się miłowali wzajemnie. Po tym wszyscy poznają, żeście uczniami moimi, jeśli będziecie się wzajemnie miłowali" (J 13,34-35).
 
Miłość Chrystusa szczególnie uwidoczniła się w spotkaniach z ludźmi biednymi, chorymi i nieszczęśliwymi. Aby mieć pełny obraz Jego miłości, należałoby zestawić i przytoczyć wszystkie cudowne uzdrowienia, jakich dokonał. Jego Serce szczególnie obejmuje grzeszników, których poszukuje i przyjmuje z zadziwiającą dobrocią: "Nie przyszedłem powołać sprawiedliwych, ale grzeszników" (Mt 9,13). Jest najlepszym Ojcem dla nawróconych synów marnotrawnych (por. Łk 15,11) i najtroskliwszym Pasterzem, poszukującym każdej zaginionej owieczki: "A jeśli mu się uda ją odnaleźć, zaprawdę, powiadam wam: cieszy się nią bardziej niż dziewięćdziesięciu dziewięciu tymi, które się nie zabłąkały" (Mt 18,13).
 
Rozpalić miłość - to naczelne pragnienie Boskiego Serca Jezusowego: "Przyszedłem ogień rzucić na ziemię i jakże bardzo pragnę, żeby on już zapłonął" (Łk 12,49).
Chrystus, by nas nie zostawić sierotami, ustanawia Eucharystię, podejmuje się zbawczej męki i nawet na krzyżu jeszcze po swej śmierci, otwiera dla nas przebite Serce. Z tego otwartego Serca rozlewają się zdroje łask dla uświęcenia Kościoła. Odtąd wierni szukają pociechy, ufności, schronienia w Sercu Boga-Człowieka. "Jak Mnie umiłował Ojciec, tak i Ja was umiłowałem" (J 15,9). Ta miłość Chrystusa zobowiązuje nas do miłości bliźniego. Mamy być wszczepieni w Chrystusa, jak latorośle w winny szczep. Wtedy możemy przynosić wiele owoców, wtedy modlitwy nasze nabiorą skuteczności.
 
Tekst i foto:
Jan Uryga

Wniebowstąpienie Pańskie

    

Garofalo: Wniebowstąpienie Chrystusa
Po swym zmartwychwstaniu Chrystus ukazywał się uczniom, zaś czterdziestego dnia na ich oczach wzniósł się do nieba z Góry Oliwnej. Określenie "Wniebowstąpienie Pańskie" pochodzi z opisu, przekazanego przez św. Łukasza w Dziejach Apostolskich (Dz 1, 9-11). Ewangeliści piszą o tym fakcie niewiele. Mateusz w ogóle nie mówi o wniebowstąpieniu, Marek wspomina lakonicznie: "Po rozmowie z nimi Pan Jezus został wzięty do nieba" (Dz 16, 19). Jan wzmiankuje w formie przepowiedni. Miejscem wniebowstąpienia Jezusa była Góra Oliwna. Z tej góry, gdzie rozpoczęła się męka Chrystusa, wzięła początek także Jego chwała. Jezus polecił Apostołom, aby nie odchodzili z Jerozolimy, lecz by oczekiwali spełnienia obietnicy Zesłania Ducha Świętego (por. Dz 1, 4-5). Po powrocie do Jerozolimy Apostołowie "trwali jednomyślnie na modlitwie razem z niewiastami, Maryją, Matką Jezusa, i braćmi Jego" (Dz 1, 14).
Pan Jezus tajemnicą swojego Wniebowstąpienia żył na długo przed jej dokonaniem się. Przy Ostatniej Wieczerzy wprost zapowiada swoje odejście do niebieskiego Ojca. Motywuje nawet konieczność swego odejścia:

Jezus, widząc, że nadeszła Jego godzina przejścia z tego świata do Ojca, umiłowawszy swoich na świecie, do końca ich umiłował... wiedząc, że... od Boga wyszedł i do Boga idzie (J 13, 1. 3)
W domu Ojca mego jest mieszkań wiele. Gdyby tak nie było, to bym wam powiedział. Idę przecież przygotować wam miejsce. A gdy odejdę i przygotuję wam miejsce, przyjdę powtórnie i zabiorę was do siebie, abyście i wy byli tam, gdzie Ja jestem (J 14, 2-3)
Znacie drogę dokąd Ja idę... Jeszcze chwila, a świat nie będzie Mnie oglądał... Słyszeliście, że wam powiedziałem: Odchodzę i przychodzę znów do was. Gdybyście Mnie miłowali, rozradowalibyście się, że idę do Ojca (J 4, 19. 28)
Teraz idę do Tego, który Mnie posłał, a nikt z was nie pyta Mnie: "Dokąd idziesz?". Ale przecież to wam powiedziałem, smutek napełnił wam serce. Jednakże mówię wam prawdę: Pożyteczne jest dla was moje odejście, bo jeżeli nie odejdę, Pocieszyciel nie przyjdzie do was... A jeżeli odejdę, poślę Go do was... Wyszedłem od Ojca i przyszedłem na świat; znowu opuszczam świat i idę do Ojca (J 16, 5-7. 28)

Uroczystość Wniebowstąpienia łączył pierwotny Kościół z tajemnicą Zesłania Ducha Świętego na Apostołów. Historia liturgii zna tę uroczystość dopiero od IV w. O tym święcie pisze Æteria w swoim pamiętniku. Potwierdza je św. Augustyn (+ 430), gdy pisze: "Dzień dzisiejszy świętują na całym świecie". Św. Leon I Wielki (+ 461) poświęca tej tajemnicy dwa kazania.
Dni następujące po Wniebowstąpieniu Pańskim przygotowują wiernych na przyjęcie Ducha Świętego. Czytania liturgiczne w tym czasie zawierają opis obietnicy zesłania Ducha Świętego, w kościołach odprawiana jest Nowenna do Ducha Świętego. Z ołtarza zabiera się figurę Chrystusa Zmartwychwstałego; pozostają natomiast paschał i krzyż z przewieszoną czerwoną stułą.
Św. Mamert, biskup Vienne, kiedy ok. roku 450 nawiedziły Francję klęski żywiołowe, polecił odprawiać procesje błagalne na trzy dni przed Wniebowstąpieniem Pańskim (poniedziałek, wtorek, środa). Synod w Orleanie zatwierdził ten zwyczaj dla Francji w roku 511. Zwyczaj ten przyjął się w całym chrześcijaństwie. Właśnie bowiem wtedy w Europie jest wiosna w całej pełni, a wiosenne burze, deszcze, posucha mogą zniszczyć cały dobytek i spowodować głód. W Polsce procesje urządza się do krzyży przydrożnych. Stąd nazwa Dni Krzyżowe.

Perugino: Wniebowstąpienie Chrystusa Wiele o tajemnicy Wniebowstąpienia mówią następujące słowa św. Leona I Wielkiego:

"Po błogosławionym zmartwychwstaniu Pana naszego Jezusa Chrystusa, którego wskrzesiła moc Boża dnia trzeciego jako świątynię rozwaloną, dzisiaj najmilsi, upływa dzień czterdziesty, przeznaczony najświętszym wyrokiem dla naszego pouczenia, aby widokiem zmartwychwstałego ciała umocniła się wiara nasza... Zaiste wielka i nieopisana była przyczyna szczęścia Apostołów, kiedy widzieli, jak na oczach tłumu wstępowała natura rodzaju ludzkiego ponad wszystkie stworzenia niebieskie, bijące godnością chóry aniołów, a nawet ponad zastępy archaniołów się wznosząc i dochodząc do granic Bóstwa - bowiem Syn Boży ją sobie poślubił. Dlatego wyniesienie Chrystusa jest równocześnie i naszym także wyniesieniem: co bowiem pochodzi z Głowy, spada i na ciało. Dzisiaj bowiem nie tylko zostaliśmy umocnieni w posiadaniu nieba, lecz wznieśliśmy się wyżej dzięki łasce Chrystusa, niż utraciliśmy przez zazdrość szatana. Jak bowiem zawzięty nieprzyjaciel zrzucił nas z posiadłości niebieskich, tak nas jako braci swoich syn Boży społem po prawicy Ojca umieszcza".

Wniebowstąpienie jest dniem królewskiej intronizacji Chrystusa, tryumfem, jaki przygotowuje swojemu Synowi Bóg Ojciec. Stąd wiele radości w tekstach liturgicznych. Jest ono też poręczeniem powtórnego przyjścia Chrystusa: "Ten Jezus, wzięty od was do nieba, przyjdzie tak samo, jak widzieliście Go wstępującego do nieba" (Dz 1, 11). Chrystus powróci dla ostatecznego tryumfu dobra: powróci, by oddać swemu Ojcu wszystko, by zgromadzić wszystkich i wszystko w Kościele. Wniebowstąpienie jest nie tylko ostatecznym i uroczystym wywyższeniem Jezusa z Nazaretu, ale również zadatkiem i gwarancją wywyższenia, wyniesienia do chwały natury ludzkiej. Nasza wiara i nadzieja chrześcijan zostają dzisiaj umocnione i utwierdzone, bowiem jesteśmy zaproszeni nie tylko do tego, by rozważać własną małość, słabość i ubóstwo, ale także ową przemianę wspanialszą aniżeli samo dzieło stworzenia, "przemianę", której Chrystus w nas dokonuje wówczas, kiedy jesteśmy z Nim zjednoczeni dzięki łasce i sakramentom.
Warto podkreślić, że Pan Jezus wstąpił do nieba nie sam, ale wziął ze sobą wszystkie dusze świętych z otchłani. W czasie rozłąki z ciałem przed swoim zmartwychwstaniem odwiedził je w otchłani i zapowiedział im rychłe wybawienie. Dzisiaj spełnia obietnicę i triumfalnie wprowadza je do nieba. Ten dzień jest więc ważnym wydarzeniem dla całego rodzaju ludzkiego. Miejsce zbuntowanych aniołów zajmują w niebie dusze ludzkie, aby na końcu świata mogły wejść także do chwały ich uwielbione ciała.

Na świętowane dziś wydarzenie używamy określenia "wniebowstąpienie", gdyż Chrystus własną mocą wstąpił na niebiosa. Swoją Matkę natomiast, a kiedyś także nas wszystkich, Chrystus zabierze do nieba. Stąd mówimy o "wniebowzięciu".

Poniżej znajdziesz adresy stron z tekstami związanymi z uroczystością Wniebowstąpienia Pańskiego, przypadającą 40 dni po Zmartwychwstaniu Pańskim. W Polsce uroczystość tę - zgodnie z dekretem watykańskiej Kongregacji ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów - od 2004 r. obchodzimy w VII Niedzielę Wielkanocną.

Nabożeństwa majowe - znaczenie i tradycja

   

                                                                
Maj jest w Kościele miesiącem szczególnie poświęconym czci Matki Bożej. Słynne
„majówki” - nabożeństwa, odprawiane wieczorami w kościołach, przy grotach,
kapliczkach i przydrożnych figurach, na stałe wpisały się w krajobraz Polski. Jego
centralną częścią jest Litania Loretańska.
Początków tego nabożeństwa należy szukać w pieśniach sławiących Maryję Pannę znanych
na Wschodzie już w V w. Na Zachodzie poświęcenie majowego miesiąca Matce Bożej
pojawiło się dopiero na przełomie XIII i XIV w., dzięki hiszpańskiemu królowi
Alfonsowi X. Zachęcał on by wieczorami gromadzić się na wspólnej modlitwie przed
figurami Bożej Rodzicielki.
Nabożeństwo majowe bardzo szybko stało się popularne w całej chrześcijańskiej
Europie. Jeden z mistyków nadreńskich, dominikanin bł. Henryk Suzo, w swoich
tekstach wspomina, że jeszcze jako dziecko w maju zbierał na łąkach kwiaty i zanosił
je Maryi. W XVI w. upowszechnieniu nabożeństwa sprzyjał wynalazek druku. Po raz
pierwszy maj został nazwany miesiącem Maryi w wydanej w 1549 r. w Niemczech
książeczce „Maj duchowy”, która była odpowiedzią na Reformację.
W wielu żywotach świętych oraz kronikach zakonnych można wyczytać o majowym kulcie
Maryi Panny. Dobrym przykładem jest św. Filip Nereusz, który gromadził dzieci przy
figurze Matki Bożej, zachęcał do modlitwy i do składania u jej stóp kwiatów. Podobne
zwyczaje opisują XVII wieczne kroniki włoskich dominikanów.
Inicjatorem nabożeństw majowych jest żyjący na przełomie XVII i XVIII wieku w
Neapolu jezuita o. Ansolani. Organizował on w kaplicy królewskiej specjalne koncerty
pieśni maryjnych, które kończył uroczystym błogosławieństwem Najświętszym
Sakramentem. Wielkim propagatorem tej formy czci Matki Bożej był jezuita, o.
Muzzarelli, który w 1787 r. wydał specjalną broszurkę, którą rozesłał do wszystkich
włoskich biskupów. Po mimo kasaty jezuitów przez Klemensa XIV, o. Mazurelli
wprowadził nabożeństwo majowe w kościele Al Gesu w Rzymie. Rozpowszechnił je również
w Paryżu, towarzysząc papieżowi Piusowi VII podczas koronacji Napoleona Bonaparte.
To właśnie Pius VII obdarzył nabożeństwo majowe pierwszymi odpustami. W 1859 r.
kolejny następca św. Piotra – Pius IX, zatwierdził obowiązującą do naszych czasów
formę nabożeństwa, składającego się z Litanii Loretańskiej, nauki kapłana oraz
uroczystego błogosławieństwa Najświętszym Sakramentem.
W Polsce pierwsze odnotowane nabożeństwa majowe zostały wprowadzone w 1838 r. przez
jezuitów w Tarnopolu. W połowie XIX w. „majówki” odprawiane już były w wielu
miastach, m.in. w Warszawie w kościele Św. Krzyża, w Krakowie, Płocku, Toruniu,
Nowym Sączu Lwowie i Włocławku.
Litania Loretańska, która jest główną częścią nabożeństw majowych, powstała
prawdopodobnie już w XII w. we Francji. Zebrane wezwania sławiące Maryję Pannę
zatwierdził 11 czerwca 1587 r. papież Sykstus V. Swoją nazwę zawdzięcza włoskiej
miejscowości Loretto, gdzie była niezwykle popularna. Ponieważ często modlący się
dodawali do niej własne wezwania, w 1631 r. Święta Kongregacja Obrzędów zakazała
dokonywania w tekście samowolnych zmian. Nowe wezwania posiadały aprobatę Kościoła i
wynikały z rozwoju Mariologii. W Polsce jest o jedno wezwanie więcej. W okresie
międzywojennym, po zatwierdzeniu przez Stolicę Apostolską uroczystości Najświętszej
Maryi Panny Królowej Polski, za zgodą papieża Piusa XI, do Litanii dołączono
wezwanie "Królowo Polski".
mkc / Warszawa


   
 

Święto Miłosierdzia Bożego

   

19.04.2009 – Jezu ufam Tobie


Pierwszy tydzień po świętach wielkanocnych obchodzony jest jako Święto Miłosierdzia Bożego. Święto zostało ustanowione w 2000 r. przez papieża Jana Pawła II. Według objawień św. Siostry Faustyny Kowalskiej, ustanowienia tego święta żądał Pan Jezus i dał związane z nim obietnice.

 

Dynamiczny rozwój kultu Miłosierdzia Bożego nastąpił po beatyfikacji siostry Faustyny 18 kwietnia 1993 r. i jej kanonizacji 30 kwietnia 2000 r., a także dzięki pielgrzymkom Jana Pawła II do Łagiewnik w latach 1997 i 2002. Na terenie sanktuarium powstał nowy kościół - bazylika, którą 17 sierpnia 2002 r. konsekrował Jan Paweł II. W tym też miejscu Papież zawierzył cały świat Miłosierdziu Bożemu.

Rozkosz mi sprawiają dusze, które się odwołują do mojego miłosierdzia. Takim duszom udzielam łask ponad ich życzenia. Nie mogę karać, choćby ktoś był największym grzesznikiem, jeżeli on się odwołuje do mej litości, ale usprawiedliwiam go w niezgłębionym i niezbadanym miłosierdziu swoim. Napisz: Nim przyjdę jako Sędzia sprawiedliwy, otwieram wpierw na oścież drzwi miłosierdzia mojego. Kto nie chce przejść przez drzwi miłosierdzia, ten musi przejść przez drzwi sprawiedliwości mojej... (Dzienniczek)

Sanktuarium Miłosierdzia Bożego

Jezu ufam Tobie

   

Modlitwa o beatyfikację Jana Pawła II Wielkiego


MODLITWA O UDZIELENIE ŁASKI PRZEZ WSTAWIENNICTWO
SŁUGI BOŻEGO JANA PAWŁA II

 

Boże w Trójcy Przenajświętszej,
dziękujemy Ci za to, że dałeś Kościołowi
Papieża Jana Pawła II,
w którym zajaśniała Twoja ojcowska dobroć,
chwała krzyża Chrystusa i piękno Ducha miłości.
On, zawierzając całkowicie Twojemu miłosierdziu
i matczynemu wstawiennictwu Maryi,
ukazał nam żywy obraz Jezusa Dobrego Pasterza,
wskazując świętość, która jest miarą życia chrześcijańskiego,
jako drogę dla osiągnięcia wiecznego zjednoczenia z Tobą.
Udziel nam, za jego przyczyną, zgodnie z Twoją wolą, tej łaski,
o którą prosimy z nadzieją,
że Twój Sługa Papież Jan Paweł II,
zostanie rychło włączony
w poczet Twoich świętych.
Amen.

***

A nawet jeśli by umarł, żyć będzie wiecznie (J 11, 25)  
   


1920 - 2005

***

"Byśmy byli między sobą jedno, - i z Tobą".

"Przeto, Orędowniczko nasza,

one miłosierne oczy Twoje na nas zwróć,

a Jezusa, błogosławiony owoc żywota Twojego,

po tym wygnaniu nam okaż.

O łaskawa, o litościwa, o słodka Panno Maryjo!"

Wejrzyj, łaskawa Pani, na ten lud,

który od wieków pozostawał wierny Tobie i Synowi Twemu.

Wejrzyj na ten naród,

który zawsze pokładał nadzieję w Twojej matczynej miłości.

Wejrzyj, zwróć na nas swe miłosierne oczy,

wypraszaj to, czego dzieci Twoje najbardziej potrzebują....

 

 

Tobie oddaję wszystkie owoce mego życia i posługi;

Tobie zawierzam losy Kościoła;

Tobie polecam mój naród;

Tobie ufam i Tobie raz jeszcze wyznaję:

Totus Tuus, Maria!

Totus Tuus. Amen.

 

Jan Paweł II Wielki

Październik - Miesiąc Różańca św.

   
 

„Jak paciorki różańca przesuwają się chwile,
Nasze smutki, radości i blaski.
A ty Bogu je zanieś, połączone w różaniec,
Święta Panno Maryjo, pełna łaski!”

 
Odmawiajcie różaniec
 
 W 1571 roku Turcy szykowali się do podboju chrześcijańskiej Europy. Dnia 7 pażdziernika pod Lepanto spotkały się flota Świętej Ligi z potężną flotą turecką. W tym samym czasie na Lateranie papież Pius V odmawiał różaniec. Cała ówczesna chrześcijańska Europa modliła się razem z papieżem o wielki cud i Boży ratunek za przyczyną Matki Bożej. Prośby zostały wysłuchane, a papież Pius V przypisał je modlitwie różańcowej. Dzień tego zwycięstwa – 7 października – polecił później obchodzić jako święto Matki Bożej Różańcowej.
 
Modlitwa różańcowa ma jeszcze dawniejsze korzenie. Modlitwę tę odmawiano już w XII wieku. Zakonnikom nie umiejącym czytać zastępowała ona odmawianie psalmów. Dwa wieki później, kartuz ojciec Enrico di Kalkar podzielił 150 Zdrowaś Maryjo (liczba ta wzięła się od 150 Psalmów) na 15 dziesiątek, dodając do każdej Ojcze nasz. W XV wieku natomiast połączono odmawianie różańca z medytacją tajemnic z życia Pana Jezusa, wtedy też podzielono tę modlitwę na trzy części.
 
Papież Leon XIII w 1885 roku zalecił wspólnotowe odmawianie różańca świętego w miesiącu październiku. Do Litanii Loretańskiej włączył także wezwanie Królowo Różańca Świętego – módl się za nami. Bardzo cenili sobie tę maryjną modlitwę kolejni papieże, przede wszystkim Jan XXIII, Paweł VI i Jan Paweł II,  który podkreślał, że „różaniec, mimo maryjnego charakteru, powinien przybliżać nam Chrystusa”.
 
Niektórzy teolodzy twierdzą nawet, że różaniec jest streszczeniem Ewangelii. Ojciec Święty Jan Paweł II, dnia 16 października 2002 roku jakby „uzupełnił” historię Dobrej Nowiny w odmawianiu różańca i dodał IV część o życiu i działalności Jezusa Chrystusa na ziemi. Wydany został List Apostolski  Jana Pawła II „Rosarium  Virginis  Mariae”  („Różaniec Najświętszej Maryi Panny”). Ojciec Święty Jan Paweł II uzupełnił różaniec o tajemnice dotyczące publicznej działalności Pana Jezusa. Nazwał je Tajemnicami Światła. Jezus Chrystus mówił: „Jak długo jestem na świecie, jestem światłością świata” (por. J 9,5). Tajemnice Światła są następujące: Chrzest Jezusa w Jordanie, Objawienie na weselu w Kanie, Głoszenie Królestwa Bożego i wezwanie do nawrócenia, Przemienienie na górze Tabor i Ustanowienie Eucharystii.
 
Zmieniono także porządek odmawiania poszczególnych tajemnic. Tajemnice radosne odmawiamy w poniedziałki i soboty; tajemnice bolesne we wtorki i piątki, tajemnice  chwalebne w środy i niedziele, natomiast tajemnice światła rozważamy w czwartki. Sługa Boży Jan Paweł II, okres od października 2002 do października 2003 roku ogłosił także „Rokiem Różańca Świętego”.
 
W dwóch ostatnich wiekach, kiedy objawiała się Matka Boża, czy to w Lourdes czy w Fatimie, zawsze wzywała do modlitwy różańcowej. Ojciec Święty Jan Paweł II, który tak bezgranicznie ukochał modlitwę różańcową i Maryję, który Matce Bożej zawdzięczał  ocalenie życia z 13 maja 1981 roku, nieustannie wzywał nas byśmy odmawiali różaniec, szczególnie w intencjach pokoju na świecie. Także i dzisiaj echo tamtego papieskiego wołania da się słyszeć w naszych uszach - nie pozostawajmy zatem obojętni, odmawiajmy różaniec, szczególnie w miesiącu październiku!
 
Różaniec ma przeogromną moc. Maryja w Lourdes i Fatimie wzywała nas do jego odmawiania, bo ta modlitwa i dzisiaj może odmienić dzieje świata i losy każdego człowieka. Z pewnością nie możemy nawet wyobrazić sobie, jak miliony wiernych odmawiających różaniec zmieniły oblicze współczesnego świata. Różaniec może także odmienić nasze życie społeczne, osobiste, małżeńskie i rodzinne, zawsze wtedy, kiedy jesteśmy w potrzebie. Dzięki tej modlitwie możemy stawać się coraz lepszymi, odważnie i radośnie iść przez życie i bardziej zbliżać się do Boga przez Jego Matkę. Wielki Prymas Tysiąclecia tak pisał: "Różaniec to łańcuch bezpieczeństwa na stromej skale szczytów górskich. Nie wolno się zatrzymywać na żadnej tajemnicy. Trzeba iść dalej. Bo pełnia życia jest u szczytu..." (Ks. Stefan Kard. Wyszyński).
 
Nawet wyobrazić sobie nie możemy, jak wielkie łaski spływają przez tę modlitwę na nas samych i na cały świat. Dzięki niej, nasza Pośredniczka - Maryja może nam wyprosić u Boga wiele łask – trzeba tylko ufnie się modlić.
 
Módlmy się o pokój na świecie, za naszą Ojczyznę, która jest w potrzebie, za pojednanie, pokój, ład społeczny i zgodę w narodzie, za Prezydenta Najjaśniejszej Rzeczypospolitej i za nasz polski Rząd. Maryjo przywróć nam nadzieję, dodaj sił, otuchy i weź w opiekę naród cały...
 
O, błogosławiony różańcu Maryi,
słodki łańcuchu, który łączysz nas z Bogiem;
więzi miłości, która nas jednoczysz z aniołami;
wieżo ocalenia od napaści piekła;
bezpieczny porcie w morskiej katastrofie!
Nigdy cię już nie porzucimy.
Będziesz nam pociechą w godzinie konania.
Tobie ostatni pocałunek gasnącego życia.
A ostatnim akcentem naszych warg
będzie Twoje słodkie imię,
o Królowo Różańca z Pompei,
o Matko nasza droga,
o Ucieczko grzeszników,
o Władczyni,
Pocieszycielko strapionych.
Bądź wszędzie błogosławiona,
dziś i zawsze, na ziemi i w niebie”.
(Bł. Bartłomiej Longo, apostoł różańca)
 

o. Dariusz W. Andrzejewski CSSp
z Montrealu w Kanadzie

Męczennicy różańcowi

Szczególnym potwierdzeniem znaczenia modlitwy różańcowej są ci uprzywilejowani świadkowie wiary, których śmierć męczeńską spodobało się Opatrzności Bożej powiązać z różańcem. Zacznijmy od pierwszego wyniesionego do chwały ołtarzy Cygana, bł. Zefiryna Gimenez Malla, skazanego na śmierć w okolicznościach następujących. Kiedy czerwona Hiszpania szalała nienawiścią do wszystkiego co katolickie, Zefiryn ujął się za prowadzonym na rozstrzelanie młodym księdzem — było to w Barbastro pod koniec czerwca 1936 r. Rzecz jasna, tyle tylko osiągnął, że sam został aresztowany. „Gdy jeszcze znaleziono w jego kieszeni różaniec, jego los był przesądzony. Jeden z milicjantów, który znał Zefiryna jako dobrego człowieka, próbował go ratować, prosząc o dyskretne oddanie różańca w jego ręce. Zefiryn pozostał jednak wierny swoim przekonaniom. Odważnie wyznał wiarę, godząc się na więzienie i śmierć. W więzieniu modlił się na różańcu i pocieszał innych <wrogów hiszpańskiego ludu>”. Skazany na śmierć, został rozstrzelany 2 sierpnia 1936 roku, beatyfikowany przez Jana Pawła II 4 maja 1997 roku.

Dwóch jednoznacznych bohaterów różańca znajduje się w grupie 108 męczenników z czasów II wojny światowej, beatyfikowanych 13 czerwca 1999 r. Pierwszy z nich, ks. Władysław Demski z Inowrocławia, został z powodu różańca zatłuczony na śmierć 26 maja 1940 roku w obozie koncentracyjnym w Sachsenhausen. A było to tak: Kiedy przypadkowo wypadł mu z kieszeni różaniec, esesmani kazali mu go podeptać. Kiedy ks. Władysław odmówił, Niemiec rzucił różaniec w błoto i kazał go księdzu pocałować. Ksiądz ukląkł i odszukał wargami krzyżyk różańca, co wywołało wściekłość strażników. Pobili go na śmierć i jeszcze próbowali się bawić nad ciałem męczennika.

Z kolei w Oświęcimiu, 4 lipca 1942 roku, poniósł śmierć inny męczennik różańcowy, ks. Józef Kowalski, salezjanin. Za odmowę podeptania różańca został pobity i przeniesiony do obozowej kompanii karnej. Kiedy kazano mu wejść na beczkę i wygłosić kazanie, ksiądz Józef „spokojnym głosem odmówił Ojcze nasz, Pod Twoją obronę i Witaj Królowo. Kapo Karl Langenhagen zepchnął go z beczki i skopał niemiłosiernie. Ksiądz Józef wrócił do baraku i modlił się, przeczuwając najgorsze. Po jakimś czasie zjawił się kapo Józef Mitas i zabrał go ze sobą. Ksiądz Kowalski oddał koledze ostatnią kromkę chleba i poprosił, żeby pomodlić się za niego i prześladowców. Został zmasakrowany i utopiony w beczce z fekaliami”.

Czuje się coś szatańskiego w nienawiści, jaką u różnych osobistych nieprzyjaciół Boga i Kościoła budził różaniec. Sądzę, że nie jest czymś nieracjonalnym domyślać się, że nienawiść ta jest odgłosem wściekłości szatana z powodu szczególnej potęgi modlitwy różańcowej.

Szczególnie wiele prześladowań z powodu różańca zaznali katolicy w czasach sowieckich. „Z obsesyjną wręcz nienawiścią — że przytoczę słowa jednego z badaczy zagadnienia — prześladowano działalność Żywego Różańca”. Tu Autor przywołuje świadectwo ks. Antoniego Chomickiego, który usłyszał kiedyś od oficera KGB, że Żywy Różaniec to coś gorszego niż bomba atomowa.

Być może istotnym źródłem takiej nienawiści do Żywego Różańca była niemożność uwierzenia przez służbę bezpieczeństwa, że naprawdę jest to nabożeństwo czysto religijne. Oto fragment instrukcji „objaśniającej” lokalnych wyznaniowców, czym jest Żywy Różaniec: „Prawowierny katolik, żeby osiągnąć <odpuszczenie grzechów>, musi codziennie odmówić 150 modlitw (70 razy <pater noster>, 60 razy <credo>, 20 razy <ave Maria>, odliczając je na specjalnych paciorkach nazywanych różańcem. Ponieważ jednej osobie trudno przeczytać taką ilość modlitw, kościół zezwala przeczytać te modlitwy kolektywnie, zrzeszając grupy po 10 ludzi. Takie zebrania po 10 ludzi są prawdopodobnie praktykowane wśród katolików, przy czym w trakcie tych zebrań ich skład stabilizuje się. Zebrania te z reguły nie zawężają się tylko do odczytywania modlitw. Zmieniają się one w dyskusje dotyczące różnych, w tym też daleko niereligijnych tematów. <Różaniec> w ten sposób zamienia się w działającą nieustannie zwartą grupę, dowodzoną przez tzw. <tercjarzy>”.

Wiele faktów martyrologii różańcowej w ZSRR wydobył ks. Roman Dzwonkowski SAC. To on wydobył na światło dzienne męczeństwo inwalidki z Żytomierskiego, Janiny Jandulskiej, rozstrzelanej bez sądu za samo tylko zorganizowanie Żywej Róży. Chyba jeden tylko Pan Bóg wie, ilu męczenników zostało zamordowanych w Związku Sowieckim za swoje takie czy inne zaangażowanie w modlitwę różańcową. „Opowiadała mi — cytuję teraz ks. Dzwonkowskiego — p. Władysława Jaworska z parafii Sołobkowce, w rejonie jarmolińskim obwodu chmielnickiego, historię własnej rodziny, związaną ze sprawą Żywego Różańca. W roku 1938, gdy miała lat 7, został aresztowany jej ojciec. Uwięziono go z wieloma innymi Polakami w Płoskirowie. Udało mu się stamtąd przysłać żonie brudną koszulę, w której mankiecie ukrył karteczkę ze słowami: <Zabrali mnie za Różaniec, pamiętaj, ucz dzieci>. Było ich w domu czworo. Napisał to, bo wiedział, że już nie wróci — i nie wrócił. Jak się później okazało, za worek pszenicy wydał wszystkich sąsiad, zresztą Polak”.

Jeszcze w latach siedemdziesiątych „zdarzało się na Ukrainie, że z konduktu pogrzebowego wyciągano mężczyznę, który odmawiał różaniec i karano wysokim <sztrafem>”. Na KGB księżom często zadawano pytanie o Żywy Różaniec i „tercjarów”.

Odnotujmy jeszcze świadectwo cierpienia za różaniec w polskich więzieniach stalinowskich. Jego autorem jest ks. Józef Sanak, więzień PRL w latach 1950-55, autor książki pt. Gorszy niż bandyta. Kapłan w stalinowskim więzieniu (Wyd. Platan 2001): „Bardzo niebezpieczną modlitwą był Różaniec. Różańce robiliśmy z kulek chleba. Gdy naczelnik więzienia znalazł przy kimś taki różaniec, natychmiast kazał mu go zjeść, nie licząc się z tym, że więzień po prostu mógł się udławić. My, starzy wyrafinowani więźniowie, wiedzieliśmy, gdzie i jak chować różańce, aby nie podpaść. Jeden Bóg wie, ile tych różańców chlebowym zmówiłem...”.

Nieznane u nas fakty z dziejów różańcowego męczeństwa w dalekiej Japonii odsłaniają badania Józefa Klimurczyka OP. Wielu spośród chrześcijan więzionych za wiarę, a następnie zamordowanych w Dniu Wielkiego Męczeństwa, 10 września 1622 roku, przekazało swoim bliskim różańce, jakie w oczekiwaniu na śmierć sporządzili w więzieniu. Te otrzymane od męczenników różańce były przechowywane jako drogocenna relikwia — i były później zarówno świadectwem oskarżenia w następnych prześladowaniach, jak źródłem mocy dla następnych męczenników.

Owoce tych męczenników różańcowych — których imiona i liczbę zna jeden tylko Bóg — nieoczekiwanie objawiły się z górą dwa wieki później. Jak wiadomo, ostatnie prześladowania w Japonii — po których władze doszły do wniosku, że chrześcijan w tym kraju już nie ma — zakończyły się w roku 1637. Wtedy również zaczął się trwający aż do roku 1853 okres izolacji Japonii. Kilkanaście lat później, kiedy w Nagasaki francuscy misjonarze wybudowali kościół, zaczęli się do nich zgłaszać ukryci chrześcijanie, którzy przez prawie 250 lat bez księży i bez Eucharystii, a nawet bez Pisma Świętego, gruntownie odseparowani od Stolicy Apostolskiej i całego Kościoła, zdołali zachować — właśnie dzięki modlitwie różańcowej — wiarę katolicką. Ostatni misjonarze — jeszcze w pierwszej połowie XVII wieku — przekazali im trzy kryteria, po których będą mogli poznać tych głosicieli Ewangelii, którym powinni zaufać: będą oni czcić Maryję, uznawać Papieża i żyć w celibacie.

Temat męczenników różańcowych tutaj tylko sygnalizuję. Już Tertulian zauważył, że sanguis Martyrum — semen Christianorum — krew męczenników jest posiewem chrześcijan. Analogicznie, krew męczenników różańcowych na pewno przyczynia się do rozszerzania się w Kościele umiłowania modlitwy różańcowej. Dlatego powinniśmy sobie wzajemnie więcej o faktach takiego męczeństwa opowiadać. Wielka szkoda na przykład, że u nas w Polsce praktycznie nic nie wiemy o naprawdę poruszających dziejach męczeństwa różańcowego Kościoła w Irlandii.


opr. aw/aw

Rok św. Pawła

Gdyby św. Paweł Apostoł żył dzisiaj i prowadził działalność misyjną podobnie jak za swoich czasów, byłby narażony na prześladowania i męczeństwo w ponad 20 krajach świata.

Zwróciło na to uwagę Międzynarodowe Towarzystwo Praw Człowieka (IGFM) u progu rozpoczętego przed kilkoma dniami Roku św. Pawła.

Jubileuszowy rok z okazji 2000. rocznicy urodzin Apostoła Narodów, otworzyli 28 czerwca w Rzymie papież Benedykt XVI oraz patriarcha Konstantynopola Bartłomiej. Całoroczne uroczystości zakończą się 29 czerwca 2009 r.

Tradycja mówi, że Paweł urodził się przed dwoma tysiącami lat w Tarsie (dzisiejsza Turcja), a zmarł śmiercią męczeńską w Rzymie między rokiem 64 a 67.

Według szacunków IGFM, w takich krajach, jak Korea Północna, Iran, Afganistan czy Somalia, św. Paweł byłby może nawet zamordowany. Natomiast w państwach, w których prawo zabrania działalności misyjnej, np. w Algierii, czy w niektórych częściach Indii, byłby na długie lata zamknięty we więzieniu. Nie byłby pewny swego życia nawet w Turcji, na terenie której znajduje się dziś Tars, jego rodzinne miasto.

IGFM zwraca uwagę, że dowiodły tego morderstwa dokonane na chrześcijanach: w 2006 r. został zamordowany ksiądz katolicki Andrea Santoro, ormiański wydawca gazety Hrant Dink oraz w ubiegłym roku trzej ewangelicy: Tilmann Geske, Necati Aydin i Ugur Yüksel.

Co pewien czas media tureckie zarzucają chrześcijańskim misjonarzom, że stanowią oni zagrożenie dla „tureckości“ kraju. IGFM wezwało Turcję, by uznała i stosowała wolność wyznania, odpowiadającą standardom Unii Europejskiej.

KAI (ts [KAI/KNA]//po)

Więcej informacji znajdziesz TUTAJ

Święto Odzyskania Niepodległości

"Katyń Pamiętajmy – Uczcijmy Pamięć Bohaterów"

Polsce potrzebna jest pamięć o tych, którzy o nią walczyli, bo Polska odrodziła się z walki w roku 1918, obroniła swoją niepodległość w roku 1920, walczyła w latach 1939-45 w II wojnie światowej, a naród polski stawiał opór komunizmowi przez prawie 45 lat jego rządów. I to z walki, prowadzonej w różnych formach, zbrojnej i pokojowej, zrodziła się wolna Polska – mówił Prezydent Lech Kaczyński podczas ceremonii "Katyń Pamiętajmy – Uczcijmy Pamięć Bohaterów", obchodzonej w dniach 9-10 listopada. 

Podczas uroczystości prezydent Lech Kaczyński awansował pośmiertnie poległych żołnierzy, których nazwiska znajdą się wśród tysięcy odczytywanych nazwisk ofiar Katynia. W trakcie trwania uroczystości zostały odczytane nazwiska ok. 14 tys. awansowanych oficerów. Wśród nich było około 8 tys. żołnierzy, ponad 5 tys. funkcjonariuszy Policji Państwowej, 30 funkcjonariuszy Straży Granicznej i ok. 400 funkcjonariuszy Służby Więziennej. Czytanie nazwisk rozpoczął w piątek i zakończył w sobotę 10 listopada Prezydent Lech Kaczyński.

Przyg. na podstawie Wikinews

Galerie

 Boże Ciało - procesja
zdjęcia Agnieszka Pasieczny
 Bierzmowanie 09.05.2009 r.
Młodzież gimnazjalna przystąpiła do sakramentu Bierzmowania ,w liczbie 69 osób , którego udzielił Ks. Bp. Artur Miziński 9 V 2009 r. Ks. Bp. poświęcił dwa witraże : Matki Bożej Katyńskiej i kwiatowy .
 Triduum Paschalne - 2009 r.
 Koncert
W niedzielę 1.02.2009 r. w czasie Mszy św. o godz. 11.30 i po Mszy św. z krótkim koncertem kolęd wystąpił zespół z Łucka - Dzwięk Bursztynu .
 Jasełka - 18.01.2009 r.
W niedzielę 18.01.2009 r. po Mszy św. o godz. 9.00 w Kościele , zostały przedstawione Jasełka Bożonarodzeniowe w wykonaniu dzieci kl. II i III szkoły Podstawowej w Dratowie .
 Pielgrzymka 13 - 14.10.2008 r.
W dniach 13 i 14 października , pielgrzymowaliśmy autokarem do Lichenia , nawiedzając miejsce urodzenia i chrztu św. Faustyny - Świnice . Natomiast w drodze powrotnej byliśmy w Niepokalanowie i przy grobie Ks. Jerzego Popiełuszki .
 Dożynki Parafialne - 14.09.2008 r.
W niedzielę 14.09.2008 r. dziękowaliśmy za tegoroczne zbiory . Mszę św. dziękczynną odprawił i wygłosił homilię Ks. Prał Tadeusz Pajurek , ekonom Archidiecezji . W czasie Mszy św. zostały poświęcone wieńce dożynkowe i figury św. Apostołów Piotra i Pawła do ołtarza , ofiarowane przez rodz. Dudów z Krzywego . Po Mszy św. było symboliczne dzielenie się chlebem .
 Odpust w Rozpłuciu Grab. - 22.06.2008 r.
W niedzielę 22.06.2008 r. w kaplicy w Rozpłuciu Grab. przeżywaliśmy uroczystości odpustowe ku czci św. Jana Chrzciciela . Sumę odpustową o godz. 10.15 odprawił w intencji parafian , gości ,+ Ks. Jana Chudzika oraz Ks.Prał. Władysława Zakrzewskiego z racji Imienin i wygłosił homilię J.E.Ks.Arcyb Stanisław Wielgus . po Mszy św. w Rozpłuciu Ks.Arcyb. odwiedził Kościół parafialny w Rogóźnie oraz bibliotekę i izbę pamięci Ks.Kan Jana Chudzika .
 Odpust św. Wawrzyńca w Rogóźnie 10.08.2008 r.
Sumę Odpustową o godz. 12.00 odprawił i wygłosił homilię J.E.Ks.Bp Ryszard Karpiński . Tego dnia odbywała się po raz czwarty akcja ,, Ratujmy życie " i loteria fantowa - główna wygrana to wyjazd do Brukseli . W czasie uroczystości wystąpił zespół muzyczny z Lublina i na organach grał p. Stanisław Kowalczyk z Łodzi . W czasie Mszy św. Ks.Bp poświęcił medalion Jana - Pawła II , ofiarowany przez rodzinę p. Kijewskich z Lublina i nowy klęcznik .
 06.07.2008 r.
W niedzielę 6 lipca o godz. 17.00 w Kościele parafialnym w Rogóźnie , Ks. Arcybiskup Józef Życiński sprawołał Eucharystię z kapłanami obchodzącymi jubileusz 25 - lecia . W czasie Eucharystii , Ks. Arcybiskup poświęcił Organy Piszczałkowe - 26 głosowe i 4 witraże .
 Pielgrzymka do Częstochowy dzieci I Komunijnych z rodzicami 09.06.2008 r .
 I Komunia św.
W uroczystość Bożego Ciała 22.05.2008 r. , 32 dzieci przystąpiło do I Komunii św.
 Ratujmy życie .
W niedzielę 12.08.2007 r. w parafii Rogóźno , została zorganizowana po raz trzeci akcja ratujmy życie . W czasie tej niedzieli do oddania krwi zgłosiło się 35 osób , a oddało 26 osób - 11,700 litrów krwi .
 10.08.2007 r. Odpust ku czci św. Wawrzyńca .
Uroczystości odpustowe rozpoczęły się w przeddzień 9.08. o godz. 17.00 wspólną modlitwą na cmentarzu w intecji zmarłych . Mszę św. i odprawił i wygłosił homilię Ks. prał. Władysław Zakrzewski . Sumę odpustową w intencji parafian , gości i zmarłego Ks. kan Jana Chudzika odprawiali Ks. kan Adam Lewandowski , Ks. kan Edmund Boryca i Ks. prał Władysław Zakrzewski . Słowo Boże wygłosił Ks. kan Edmund Boryca z Zezulina . W dzień odpustu miała miejsce loteria fantowa , z której dochód jest przeznaczony na budowę organ do Kościoła . Główną nagrodą był wyjazd do Europarlamentu w Brukseli , ufundowany przez europosła .
 Ks. Arcybiskup Józef Życiński w Rogóźnie - 01.07.2007 r.
W niedzielę 1 lipca 2007 r.o godz. 8.00 uroczystą Mszę św. odprawił Ks. Arcybiskup Józef Życiński w intencji wszystkich odpoczywających na Pojezierzu Łęczyńsko - Włodawskim i parafian . Po Mszy św. , Ks. Arcybiskup poświęcił biblotekę i izbę pamięci Ks. kan Jana Chudzika . Bibloteka została przystosowana z budynków gospodarczych , staraniem parafian , którzy wszystkie prace wykonali czynem społecznym .
 Pielgrzymka dzieci I Komunijnych 18.06.2007 r.
Pielgrzymka do Kałkowa , Wąchocka i Skarżyska .
 I Komunia św.
W uroczystość Bożego Ciała - 38 dzieci z kl.II po raz pierwszy przystąpiło do Komunii św.
 Poświęcenie pól - 20.05.2007 r
 Poświęcenie Pól 13.05.2007 r.
 Poświęcenie Pól - 06.05.2007 r.
 Bierzmowanie
Młodzież gimnazjalna przystąpiła do sakramentu Bierzmowania , którego udzielił Ks. Bp. Artur Miziński 5 V 2007 r. Tego dnia przy Kościele został posadzony Dąb : JAN - PAWEŁ II , pobłogosławiony przez Ojca św. Benedykta XVI w czerwcu 2006 r. na Jasnej Górze .
 Pogrzeb Ks. Kan. Jana Chudzika
Rogóźno 13.09.2006 r.
 ,, Ratujmy życie "
W niedzielę 20.08.2006 r. przy Kościele była organizowana po raz drugi akcja ,, Ratujmy życie " , można było oddać Krew by ratować inne życie . Z akcji skorzystało wielu parafian i gości . Wszyscy chętnie oddawli to co mają najceniejszego - Krew , by dzielić się życiem z drugimi .
 Odpust Parafialny św. Wawrzyńca .
W dzień odpustu parafialnego 10 sierpnia , od godzin porannych odbywała się loteria fantowa na cele charytatywne . Były różne fanty od cukierków do wyjazdu do Europarlamentu , ofiarowane przez gości i parafian . Sumę odpustową w intencji Gości , Parafian i chorego Ks. Kan. Jana Chudzika odprawił Ks. Kan. Marian Szuba - proboszcz z Garbowa Cukrowni wraz z Ojcem franciszkaninem Stanisławem . Słowo Boże wygłosił Ks. Kan . Marian Szuba w którym wskazywał jak mamy naśladować św. Wawrzyńca w 21 wieku . W uroczystościach odpustowych uczestniczyło 22 kapłanów z dekanatu i z poza . Uroczystość odpustowa zakończyła się procesją Eucharystyczną dookoła Kościoła .
 66 rocznica śmierci Ks. Feliksa Kasprowicza .
9 lipiec 2006 r. procesja na miejsce męczeńskiej śmierci i grób na cmentarzu .
 Pielgrzymka 26.06.2006 r. Jasna Góra - Gidle
 Ks. Arcybiskup Józef Życiński w Rogóźnie .
W niedzielę 9 lipca o godz. 9.00 uroczystą Mszę św. odprawił Ks. Arcybiskup Józef Życiński w intencji wszystkich odpoczywających na Pojezierzu Łęczyńsko - Włodawskim , parafian i chorego Ks. Kan Jana Chudzika . Po Mszy św. , było krótkie spotkanie wiernych z Księdzem Arcybiskupem . W czasie Mszy św. Ks. Arcybiskup poświęcił nowe ławki i witraż Matki Bożej .
 Biały Tydzień , Komunia św. Rocznicowa i zakończenie Oktawy Bożego Ciała
 I Komunia św.
 Wizyta Benedykta XVI w Polsce
 25 - lecie kapłaństwa Misjonarza z Brazyli .
 Poświęcenie Pól - 07.05.2006 r.i 14.05.2006 r.
 Kaplica w Rozpłuciu Grabowie
 Otoczenie Kościoła .
  
święta

szukaj


liczba wyświetleń strony
48623
sonda

Czy uczestniczysz w nabożeństwach majowych ?

w Kościele .

przy figurze .

wcale .