polecamy strony
liturgia słowa

Ofiarowanie Jezusa w świątyni





Gdy upłynęły dni oczyszczenia Maryi według Prawa Mojżeszowego, rodzice przynieśli Jezusa do Jerozolimy, aby Go przedstawić Panu. Tak bowiem jest napisane w Prawie Pańskim: «Każde pierworodne dziecko płci męskiej będzie poświęcone Panu». Mieli również złożyć w ofierze parę synogarlic albo dwa młode gołębie, zgodnie z przepisem Prawa Pańskiego. A żył w Jerozolimie człowiek, imieniem Symeon. Był to człowiek prawy i pobożny, wyczekiwał pociechy Izraela, a Duch Święty spoczywał na nim. Jemu Duch Święty objawił, że nie ujrzy śmierci, aż nie zobaczy Mesjasza Pańskiego. Za natchnieniem więc Ducha przyszedł do świątyni. A gdy rodzice wnosili Dzieciątko Jezus, aby postąpić z Nim według zwyczaju Prawa, on wziął Je w objęcia, błogosławił Boga i mówił: «Teraz, o Władco, pozwól odejść słudze Twemu w pokoju, według Twojego słowa. Bo moje oczy ujrzały Twoje zbawienie, któreś przygotował wobec wszystkich narodów: światło na oświecenie pogan i chwałę ludu Twego, Izraela». A jego ojciec i matka dziwili się temu, co o Nim mówiono. Symeon zaś błogosławił ich i rzekł do Maryi, Matki Jego: «Oto Ten przeznaczony jest na upadek i na powstanie wielu w Izraelu i na znak, któremu sprzeciwiać się będą. A Twoją duszę miecz przeniknie, aby na jaw wyszły zamysły serc wielu». Była tam również prorokini Anna, córka Fanuela z pokolenia Asera, bardzo podeszła w latach. Od swego panieństwa siedem lat żyła z mężem i pozostała wdową. Liczyła już osiemdziesiąty czwarty rok życia. Nie rozstawała się ze świątynią, służąc Bogu w postach i modlitwach dniem i nocą. Przyszedłszy w tej właśnie chwili, sławiła Boga i mówiła o Nim wszystkim, którzy oczekiwali wyzwolenia Jerozolimy. A gdy wypełnili wszystko według prawa Pańskiego, wrócili do Galilei, do swego miasta Nazaret. Dziecię zaś rosło i nabierało mocy, napełniając się mądrością, a łaska Boża spoczywała na Nim.

(Łk 2,22-40)

Kult Matki Boskiej Gromnicznej w świecie


Nabożeństwo do Matki Boskiej Gromnicznej ma szczególnie uroczysty charakter: w Polsce, w Hiszpanii i w krajach, które kiedyś należały do Hiszpanii (Ameryka Południowa i Środkowa, Filipiny). Na hiszpańskich Wyspach Kanaryjskich jest nawet sanktuarium Matki Boskiej Gromnicznej w Candelaria.

Święto Ofiarowania Pana Jezusa w Polsce


W Polsce Święto Ofiarowania Pana Jezusa w świątyni w Jerozolimie nabrało charakteru wybitnie maryjnego. Lud polski widzi w Niej tę, która to niebiańskie Światło sprowadziła na ziemię i która nas tym światłem broni i od wszelkiego zła osłania jako nasza najpotężniejsza Pośredniczka i Orędowniczka przed tronem Boga. Dlatego lud polski często gromnicę do ręki swojej bierze, zwłaszcza w niebezpieczeństwach wielkich klęsk i grożącej śmierci. Stąd i nazwa w Polsce uroczystości dzisiejszej "Matka Boża Gromniczna".

Wielkim wrogiem domów i dobytku były w Polsce kiedyś burze, a zwłaszcza pioruny, które drewniane przeważnie domostwa zapalały i niszczyły w ten sposób całe nieraz osiedla. Właśnie od tych gromów miała strzec domy świeca poświęcona w święto Ofiarowania Chrystusa. Stąd i nazwa tej świecy "gromnica". Zwykle przystrajano ją pięknie i malowano. W czasie burzy zapalano woskowe gromnice, by prosić za wstawiennictwem Matki Bożej ochronę. Po powrocie do domu z zapaloną gromnicą jeszcze dzisiaj obchodzi się domy, gumna, obory i znaczy się nią sufity (przez okopcenie gromnicą zapaloną), by je ochronić od pożaru. Podobny zwyczaj panował wśród Rusinów prawosławnych.
Gromnicę wręcza się również konającym w tym samym znaczeniu: ochrony przed napaścią złych duchów. Panuje bowiem przekonanie, że w tej decydującej chwili szatanowi w sposób szczególniejszy zależy na tym, aby mieć w posiadaniu dusze ludzkie. Aby sobie zapewnić opiekę Matki Bożej, gromnicę umieszczano nad łóżkiem, by ją mieć zawsze pod ręką.

Piotr Stachiewicz w cyklu swoim: Legendy o Matce Bożej ma również piękny obraz "na Gromniczną". Przedstawia on Najświętszą Maryję jak zapaloną gromnicą odpędza od chat ludzkich wygłodniałe wilki. Jak bowiem sama nazwa głosi: luty (luto — zimno) jest miesiącem najzimniejszym. Nie dziw więc, że zgłodniałe wilki cisną się do domów. Tę właśnie scenę utrwalił rysunkiem również Wojciech Grabowski.

Z uroczystością Matki Bożej Gromnicznej kończy się w Polsce okres śpiewania kolęd, trzymania żłóbków i choinek — kończy się "przedłużony" okres Bożego Narodzenia. Liturgicznie okres ten kończy się wcześniej - świętem Chrztu Pana Jezusa. Jednak polski zwyczaj ma swoje uzasadnienie nie tylko w dawnej tradycji, ale przede wszystkim w tym, że w Matkę Bożą Gromniczną Pan Jezus jeszcze jako Dziecię jest ofiarowany w świątyni.

Z uroczystością Matki Bożej Gromnicznej kończy się również w Polsce okres kolędy, wizytacji duszpasterskiej po domach.

W wigilię Matki Bożej Gromnicznej lud polski zwyczajowo pościł. Powstało nawet przysłowie: "Kto kocha Maryję, nie pyta o wigilię". Było bowiem tradycją, że przed każdym świętem Bożej Matki zachowywano post.

A oto inne przysłowia polskie, związane ze świętem Matki Bożej Gromnicznej:

Na Gromnicę — masz zimy połowicę.
Kiedy na Gromniczną ciecze — zima się jeszcze przewlecze.
Na Gromniczną niedźwiedź budę naprawia albo rozwala.
Gdy na Gromniczną rozstaje — kiepskie będą urodzaje.
Gdy słońce świeci jasno na Gromnicę — to przyjdą mrozy i śnieżyce.

 
   
   

Wszystkim Gościom i Parafianom z okazji Nowego 2010 Roku życzymy dużo zdrowia, Błogosławieństwa Bożego i opieki Matki Bożej .

Zwyczaje Bożonarodzeniowe

 

Pasterka

 

Msza Święta o północy w noc Bożego Narodzenia stanowi centralny moment wszystkich zwyczajów związanych z obchodami przyjścia Chrystusa na świat.

 

 - Od V wieku źródła liturgiczne przekazują nam pierwszy formularz mszalny na Boże Narodzenie. Od połowy VI wieku Rzym zna już tradycję trzech Mszy św. tzn: Pasterkę, Mszę o świcie i Mszę w dzień. Formularze mszalne trzech Mszy zostały zaczerpnięte ze zwyczajów liturgii papieskiej. O północy papież udawał się do bazyliki dedykowanej macierzyństwu NMP (Santa Maria Maggiore). Istniała tam kaplica - replika groty betlejemskiej, dobudowana do bazyliki.

 

- 25 grudnia przypadało w kalendarzu rzymskim rocznicowe wspomnienie świętej męczennicy Anastazji, zamordowanej w czasie prześladowania Dioklecjana. Św. Anastazji dedykowana była bazylika u stóp Palatynu. Z tego właśnie względu papież celebrował tam w dzień Bożego Narodzenia swoją drugą Mszę św. z osobnym formularzem i to o treści bożonarodzeniowej.

 

- Msza św. celebrowana dziś jako trzecia jest historycznie związana z najstarszym formularzem, którego używał papież już od IV wieku bazylice św. Piotra, w bazylice św. Piotra, o zwykłej wówczas porze dnia, czyli o 9.00.

 

W tych trzech Mszach św. widziano również echo hołdu złożonego Chrystusowi przez pasterzy, aniołów i trzech króli, stąd zwano te formularze mszalne pasterskim, anielskim i królewskim.

 

Opłatek

 

Dzielenie się białym opłatkiem, przaśnym (niekwaszonym) chlebem, znane było od początków Kościoła. Zwyczaj ten nie miał jednak żadnego związku z czasem Bożego Narodzenia. Odnosił się bezpośrednio do Eucharystii. Znano zwyczaj błogosławienia chleba (w czasie Mszy i poza nią) i spożywania go jako rodzaju komunii duchowej. Te pobłogosławione chleby zwano eulogiami. Dzielono się nimi wyrażając wzajemną życzliwość i przynależność do tego samego Kościoła lokalnego. Przesyłali go sobie biskupi, a kapłani wiernym. Ta starożytna praktyka osłabła na skutek dekretów z IX wieku (synody karolińskie), które obawiały się zamazania w świadomości wiernych granicy między opłatkami konsekrowanymi a chlebem pobłogosławionym.
Najstarsza wzmianka źródłowa o dzieleniu się opłatkiem w polskich rodzinach pochodzi z końca XVIII wieku.

 

Kolęda

 

Dzisiaj słowo kolęda kojarzy się przede wszystkim z pieśniami o tematyce bożonarodzeniowej lub z odwiedzinami duszpasterskimi odbywanymi w tym okresie w polskich parafiach.

 

Sama nazwa „kolęda” wywodzi się z tradycji rzymskiej. Pierwszy dzień każdego miesiąca nosił nazwę „calendae”. Szczególnym znaczeniem obdarzano „calendae” styczniowe. Wiąże się to z faktem, że od 153 roku przed Chrystusem, 1 stycznia, konsulowie prawnie obejmowali swój urząd w całym imperium rzymskim. Później potwierdzono 1 stycznia jako początek roku administracyjnego. W Rzymie obchodzono to niezwykle uroczyście. Odwiedzano się wzajemnie, obdarowywano się podarkami, śpiewano okolicznościowe piosenki.

 

Wraz z przyjęciem chrześcijaństwa zwyczaje te zostały powiązane z czasem Bożego narodzenia. Sam termin „kolęda” w znaczeniu pieśni bożonarodzeniowej ustalił się dopiero w XVII wieku.

 

Ks. Antoni Cebula SDS

 

Tajemnica Bożego Narodzenia

To, co odróżnia chrześcijaństwo od innych religii,to wstrząsający fakt Wcielenia. Prawdziwy Bóg staje się prawdziwym człowiekiem w łonie dziewicy Maryi: Z narodzeniem Jezusa Chrystusa było tak. Po zaślubinach Matki Jego,Maryi,z Józefem,wpierw nim zamieszkali razem,znalazła się brzemienną za sprawą Ducha Świętego (Mt 1:18).

Narodził się z Maryi Dziewicy

Pan Bóg stwarza każdą nową ludzką osobę podczas aktu zbliżenia kobiety i mężczyzny. Poczęcie Jezusa dokonało się inaczej, miało całkowicie inny charakter. Jezus Chrystus staje się człowiekiem bez udziału ludzkiego ojca, ponieważ Jego jedynym Ojcem jest Bóg Ojciec. Dziewicze poczęcie Jezusa w łonie Maryi dokonuje się mocą Ducha Świętego, który zstępuje na Maryję (Łk 1,35). Jezus nie jest osobą ludzką, którą Bóg adoptuje na swojego Syna. Bezbronne Niemowlę leżące na sianie w betlejemskim żłobie jest prawdziwą Boską Osobą Syna Bożego, "Emanuelem", "Bogiem z nami".

Jako Boska Osoba Słowa istniał odwiecznie. Natomiast w momencie Wcielenia przyjął prawdziwą, śmiertelną ludzką naturę. W Ewangelii św. Jana czytamy: Na początku było Słowo,a Słowo było u Boga, i Bogiem było Słowo.(.) A Słowo stało się ciałem i zamieszkało wśród nas. I oglądaliśmy Jego chwałę, chwałę, jaką Jednorodzony otrzymuje od Ojca, pełen łaski i prawdy (J 1,1,14).
Odwiecznie istniejący Syn Boży, który jest drugą Osobą Trójcy Świętej, staje się prawdziwym człowiekiem w łonie Maryi Dziewicy.

Dlaczego Słowo stało się ciałem?

Boska Osoba Słowa przychodzi na świat "dla nas i dla naszego zbawienia ". Staje się członkiem rodzaju ludzkiego, bierze na siebie grzechy wszystkich ludzi, aby je zgładzić i wszystkim dać szansę zbawienia. Tak bowiem Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne (J 3,16); W tym przejawia się miłość, że nie my umiłowaliśmy Boga, ale że On sam nas umiłował i posłał Syna swojego jako ofiarę przebłagalną za nasze grzechy (1 J 4,10).

Boże Narodzenie jest objawieniem tajemnicy Bożego Miłosierdzia, niczym przez nas niezasłużonej Bożej Miłości, która zniża się do najzatwardzialszych grzeszników i podnosi z największych upadków. Do tego stopnia Bóg ukochał nas grzesznych ludzi, że "przez wcielenie swoje zjednoczył się jakoś z każdym człowiekiem. Ludzkimi rękami pracował, ludzkim myślał umysłem, ludzką działał wolą, ludzkim sercem kochał" (Gaudium et Spes, 22).Boże Narodzenie objawia nam prawdę o nieskończonej godności każdego człowieka. O godności osoby ludzkiej nie decyduje pochodzenie, narodowość, status społeczny, iloraz inteligencji ale tylko człowieczeństwo, z którym zjednoczony jest Chrystus. Taką samą godność i wartość ma dziecko poczęte w łonie matki i człowiek dorosły, laureat Nagrody Nobla i umysłowo upośledzony, milioner i żebrak. Nie ma już Żyda ani poganina, nie ma już niewolnika ani człowieka wolnego, nie ma już mężczyzny ani kobiety, wszyscy bowiem jesteście kimś jednym w Chrystusie Jezusie (Ga 3, 28). Tak więc w noc Bożego Narodzenia rozbrzmiewa radosna prawda, że dzięki Chrystusowi każda ludzka istota posiada nienaruszalne prawo do życia i wolności sumienia, którego żadne ludzkie prawo nie może nigdy nikomu odebrać.

To, co odróżnia chrześcijaństwo od innych religii, to wstrząsający fakt Wcielenia. Prawdziwy Bóg staje się prawdziwym człowiekiem w łonie dziewicy Maryi: Z narodzeniem Jezusa Chrystusa było tak. Po zaślubinach Matki Jego, Maryi, z Józefem, wpierw nim zamieszkali razem, znalazła się brzemienną za sprawą Ducha Świętego (Mt 1:18).

Abyśmy się stali "uczestnikami Boskiej natury " (2 P 1, 4)

Bóg rodzi się w stajni betlejemskiej, staje się ubogim i bezdomnym, aby nas obdarzyć swoim Bóstwem daje nam moc, abyśmy się stali dziećmi Bożymi (J 1, 12). Boże Narodzenie mówi nam o radości Boga, który w wielkiej prostocie i pokorze daje nam całą swoją miłość i szczęście abyśmy mogli otrzymać przybrane synostwo (Gal 4, 5)i stali się uczestnikami Boskiej natury (2 P 1, 4). Boże Narodzenie jest więc objawieniem niewyobrażalnych perspektyw dla każdego człowieka: Syn Boży stał się człowiekiem, aby uczynić nas Bogiem (św. Atanazy). Pan Bóg staje się jednym z nas, bierze na siebie wszystkie konsekwencje naszych grzechów, aby poprzez cierpienie, śmierć i zmartwychwstanie dać każdemu człowiekowi szansę wiecznego życia i pełni szczęścia poprzez przebóstwienie naszej śmiertelnej ludzkiej natury.

Ojciec Święty Jan Paweł II przypomina nam, że człowiek, który chce zrozumieć siebie do końca -nie wedle jakichś tylko doraźnych, częściowych, czasem powierzchownych, a nawet pozornych kryteriów i miar swojej własnej istoty musi ze swoim niepokojem, niepewnością, a także słabością i grzesznością, ze swoim życiem i śmiercią, przybliżyć się do Chrystusa. Musi niejako w Niego wejść z sobą samym, musi sobie "przyswoić ", zasymilować całą rzeczywistość Wcielenia i Odkupienia, aby siebie odnaleźć. Jeśli dokona się w człowieku ów dogłębny proces, wówczas owocuje on nie tylko uwielbieniem Boga, ale także głębokim zdumieniem nad sobą samym.

Jakąż wartość musi mieć w oczach Stwórcy człowiek, skoro zasłużył na takiego i tak potężnego Odkupiciela (por. hymn Exsultet z Wigilii Wielkanocnej), skoro Bóg Syna swego Jednorodzonego dał, ażeby on, człowiek nie zginął, ale miał życie wieczne (por. J 3, 16). Właśnie owo głębokie zdumienie wobec wartości i godności człowieka nazywa się Ewangelią, czyli Dobrą Nowiną. Nazywa się też chrześcijaństwem (Encyklika Redemptor Hominis , 10). Boże Narodzenie objawia nam prawdę o Bogu, który ukochał nas do szaleństwa i pragnie abyśmy w pełni Mu zaufali, otwierając swoje serca na dar Jego przebóstwiającej miłości. Pan Jezus mówił św. siostrze Faustynie:
Pragnę zaufania od swoich stworzeń, zachęcaj dusze do wielkiej ufności w niezgłębione miłosierdzie moje. Niechaj się nie lęka do mnie zbliżyć dusza słaba, grzeszna, a choćby miała więcej grzechów niż piasku na ziemi, utonie wszystko w otchłani miłosierdzia mojego " (Dz 1059).

Pozostając prawdziwym Bogiem stał się prawdziwym człowiekiem

Prawda o Wcieleniu, że Jezus Chrystus jest prawdziwym Bogiem i prawdziwym człowiekiem, od samego początku była fałszowana przez różnego rodzaju herezje. Pierwsze herezje (doketyzm gnostycki)negowały, prawdziwe człowieczeństwo Jezusa. Dlatego św. Jan pisał:
Po tym poznajecie Ducha Bożego: każdy duch, który uznaje, że Jezus Chrystus przyszedł w ciele, jest z Boga. Każdy zaś duch, który nie uznaje Jezusa, nie jest z Boga;i to jest duch Antychrysta, który - jak słyszeliście - nadchodzi i już teraz przebywa na świecie (1 J 4, 2-3).
Herezję Ariusza, który głosił, że "Syn nie może być Bogiem, skoro był czas, kiedy On nie istniał ", potępił pierwszy sobór powszechny w Nicei w 325 r. , formułując w wyznaniu wiary, że Syn Boży jest "zrodzony, a nie stworzony, współistotny Ojcu" (homousios ). Biskup Apolinary z Laodycei twierdził, że Chrystus nie miał prawdziwej ludzkiej duszy, ponieważ jej miejsce zajęła Osoba Słowa. W odpowiedzi na tę herezję sobór Konstantynopolitański I w 381 r. zdefiniował jako prawdę wiary, że Jezus jest w pełni człowiekiem i posiada prawdziwą, rozumną ludzką duszę.

Później pojawiła się herezja nestoriańska. Nestoriusz, patriarcha Konstantynopola, twierdził, że w chrystusie są dwie osoby, osoba ludzka jest połączona z Osobą Boską Syna Bożego. Nestorianizm został odrzucony na soborze w Efezie w 431 r. Stwierdzono tam, że w Chrystusie nie ma dwóch osób, jedynym podmiotem człowieczeństwa Jezusa jest Boska Osoba Słowa. Jezus Chrystus jest Boską Osobą, w której przez unię hipostatyczną (zjednoczenie natury ludzkiej i boskiej w Osobie Słowa), nastąpiło zjednoczenie natury ludzkiej z naturą boską, z zachowaniem ich różnic. Maryja poczęła w swoim dziewiczym łonie i urodziła Jezusa, który jest Boską Osobą Syna Bożego. W ten sposób rodząc człowieka, który jest Boską Osobą, Maryja stała się Matką Boga, "Theotokos ". Eutyches był twórcą monofizytyzmu. Monofizyci uważali, że natura ludzka Chrystusa przestała istnieć, gdyż została wchłonięta przez naturę Boską. Herezja ta została odrzucona na Soborze Chalcedońskim w 451 r. Sobór ten orzekł, że Jezus Chrystus jest jedną Boską Osobą, która działa w dwóch naturach, boskiej i ludzkiej, połączonych bez pomieszania. Każda z natur zachowuje swoje właściwości i swoje działanie. Jeden i ten sam Chrystus Pan, Syn Jednorodzony, ma być uznany w dwóch naturach bez pomieszania, bez zamiany, bez podziału i bez rozłączenia. Nigdy nie została usunięta różnica natur przez ich zjednoczenie, lecz właściwości każdej z nich są zachowane i zjednoczone w jednej osobie i w jednej hipostazie (Breviarium Fidei VI 8).

Prawda wiary, że w Jezusie Chrystusie jest tylko jeden podmiot osobowy, a mianowicie Boska Osoba Syna Bożego, została na nowo zdefiniowana na Soborze w Konstantynopolu w 553 r. Wszystko to, co odnosi się do człowieczeństwa Jezusa (cała ziemska działalność, cierpienie, śmierć) należy przypisać Jego Boskiej Osobie. Tak więc w Jezusie Chrystusie sam Bóg doświadczył cierpienia i ludzkiej śmierci. W VII w. pojawiła się herezja monoteletyzmu. Patriarcha Sergiusz twierdził, że Chrystus nie posiada ludzkiej woli. Na Soborze Konstantynopolitańskim III w 681 r. została zdefiniowana prawda wiary, że Chrystus posiada dwie wole:ludzką i Boską. Ludzka wola idzie za Jego wolą Bożą, nie sprzeciwiając się jej ani nie opierając, ale raczej podporządkowując się tej Boskiej i wszechmocnej woli (Breviarium Fidei VI 50).

Na Soborze Nicejskim II w 787 r. stwierdzono, że ponieważ Syn Boży stał się prawdziwym człowiekiem, wobec tego ludzkie oblicze Jezusa można malować i ukazywać na świętych obrazach. Indywidualne cechy ciała Chrystusa rzeczywiście wyrażają Boską Osobę Syna Bożego. Uczynił On swoimi rysy swojego ludzkiego ciała do tego stopnia, że namalowane na świętym obrazie mogą być otaczane kultem, ponieważ wierzący, który czci Jego obraz "czci osobę, którą obraz przedstawia (Sobór Nicejski;KKK 477). Widzimy więc, że od samego początku Kościół bronił i definiował objawioną prawdę o tajemnicy Wcielenia.

Czy Jezus miał rodzeństwo?

Jak należy rozumieć ewangeliczne teksty mówiące o tym, że Jezus miał braci i siostry, a Maryja urodziła Jezusa jako pierworodnego syna?(por. Mk 6, 3;Mt 13, 55; Łk 8, 19-21). Najwięksi specjaliści od języków semickich stwierdzają, że zarówno w języku aramejskim jak i w hebrajskim nie ma terminu na określenie dalszego pokrewieństwa w linii bocznej. Aramejski termin acha i jego hebrajski odpowiednik ach oznaczały zarówno rodzonego brata jak i braci ciotecznych i stryjecznych. I tak czytamy w Księdze Rodzaju 12, 5, że Lot jest "bratem "Abrahama, co należy rozumieć, że jest jego bratankiem, krewnym (Rdz 14, 14). Trzeba pamiętać, że w Nowym Testamencie nie ma nigdy mowy o "synach "Maryi, że Jezus jest Jej jedynym Synem. Wisząc na krzyżu Chrystus poleca Apostołowi Janowi swoją Matkę, dlatego, że nie miała innych synów i córek. Trzeba pamiętać, że Maryja od samego początku była czczona przez wyznawców Chrystusa jako Dziewica "przed narodzeniem Jezusa, w czasie porodu i po Jego narodzeniu ". Termin "pierworodny" używano także wtedy gdy syn był jedynym dzieckiem. Ten zwyczaj został udokumentowany na napisach znalezionych na nagrobkach z I wieku. Na jednym z nich czytamy: "Arsinoe umarła wydając na świat swojego pierworodnego syna".
W świetle tych faktów nikt nie powinien mieć wątpliwości, że kiedy w Piśmie św. jest mowa o "braciach i siostrach "Jezusa, chodzi o Jego kuzynostwo.

Chrystus i demokracja

Dzięki temu, że w Jezusie Chrystusie Bóg stał się prawdziwym człowiekiem i w swoim Kościele jest nieustannie obecny w rodzinie ludzkiej, mógł powstać wspaniały gmach kultury i demokracji europejskiej. Opiera się on i wyrasta tylko z wartości chrześcijańskich, które pochodzą od Jezusa Chrystusa.
Jeden z założycieli Europejskiej Wspólnoty, Robert Schuman powiedział: Demokracja albo będzie chrześcijańska, albo jej wcale nie będzie. Antychrześcijańska demokracja jest karykaturą, która prowadzi do tyranii lub anarchii. Jezus Chrystus jest jedynym, który poprzez swoje Mistyczne Ciało - Kościół, broni godności każdego człowieka, a więc jego prawa do życia i wolności sumienia. Wszędzie tam, gdzie jest najmniejszy okruch prawdy, dobra i miłości obecny jest Chrystus ponieważ wszystko w Nim ma istnienie (Kol 1, 17). Każde autentyczne dobro ma swe źródło w Chrystusie. Chrześcijański system wartości jest więc jedynym fundamentem prawdziwej demokracji. Cała kultura polska i europejska wyrasta z chrześcijaństwa i wszystko to, co jest w niej nieprzemijające, cenne, europejskie, należy do chrześcijaństwa.

W ten święty okres Bożego Narodzenia Dzieciątko Jezus zaprasza nas do pokornej modlitwy za Polskę i Polaków, aby zdecydowanie odrzucali cywilizację śmierci, czyli taki styl życia, w którym nie ma miejsca dla Chrystusa i jego Ewangelii. Cywilizacji grzechu i śmierci może skutecznie przeciwstawić się tylko Wcielona Miłość - Jezus Chrystus. Tylko On może zapobiec pogrążaniu się naszej Ojczyzny i Europy w przepaści samozniszczenia. Dziecię Jezus pokazuje, że jego miłość jest bezbronna, że możemy ją odrzucić, ale staje się wszechmocna, jeżeli ją przyjmiemy i podporządkujemy jej nasze życie. Tylko wtedy, gdy Chrystus będzie jedynym Panem naszego życia, zarówno w wymiarze indywidualnym, jak społecznym i politycznym, będziemy świadkami wypełnienia się słów Zbawiciela, które usłyszała s. Faustyna na krótko przed swoją śmiercią: Polskę szczególnie umiłowałem, a jeżeli posłuszna będzie woli Mojej, wywyższę ją w potędze i świętości. (Dz 1732).

Ks. M. Piotrowski TChr

 

   

Adwent

 

 

Liturgia Kościoła pomaga nam przejść od okresu zwykłego w ciągu roku do Adwentu z pewną kontynuacją. Podobnie jak ostatnie dni roku liturgicznego także Adwent charakteryzuje oczekiwanie na ponowne przyjście Pana. Trzy słowa ostatnich dni roku liturgicznego: – Bądźcie uważni! czuwajcie! módlcie się! – stanowią fundamentalną wskazówkę do tego, jak przeżywać czas Adwentu. Te same słowa usłyszymy w antyfonie do psalmu 24.: Do Ciebie, Panie, wznoszę moją duszę, mój Boże, Tobie ufam: niech nie doznam zawodu. W tym zwróceniu się do Boga z ufnością i nadzieją niedoznania zawodu tkwi sedno naszego zaangażowania w przeżycie czasu Adwentu z uwagą, czuwaniem i z modlitwą.

Adwent czasem czuwania

Adwent prowadzi do głębszej świadomości życia w czasie: Czas jest krótki! Jest to czas przygotowania do przyjęcia tajemnicy Wcielenia.

Co znaczy tajemnica Wcielenia? Bóg zupełnie różny od człowieka czyni się całkowicie do niego podobny. On, który jest poza czasem – jak mówią Ojcowie Greccy – zaczyna żyć w czasie; Bóg, który zawsze JEST, poprzez Wcielenie staje się, w pewnym sensie przechodzi od być do nie być, od transcendencji do immanencji. Są to prawdziwie wielkie tajemnice. Izajasz, w swej prorockiej wizji mówi o Bogu odległym, który staje się bliski. Bóg umyka nam, ponieważ – jak mówi św. Augustyn – kiedy Go rozumiemy, przestaje jakby być Bogiem, a jednocześnie On sam pozwala człowiekowi jak gdyby się Go uchwycić. To właśnie oznacza Wcielenie: Bóg pozwala “uchwycić się” człowiekowi, który potrzebuje jednak przyzwyczajenia się nie tyle do idei, ile do doświadczenia inkarnacji (wcielenie) Boga, burzącej wszystkie ludzkie schematy.

Słowo – Logos – wchodzi w czas (por. J 1). Bóg Odwieczny, który był zawsze Bogiem, stając się ciałem, czyniąc się ograniczonym w przestrzeni i w czasie, objawia nie tylko siebie, ale też człowieka, który z jednej strony zdolny jest przyjąć objawiającego się Boga, z drugiej zaś nie. Ten kontrast widać szczególnie w Ewangelii św. Jana: Jezus – Mesjasz jest oczekiwany, upragniony, ale jednocześnie jest nieoczekiwany. Bóg się objawia przez Wcielenie, ale ludzkość zamyka się na Niego. To tak jakby światło prowokowało ciemność! Albo miłość, która się ujawnia, jakoby prowokowała nienawiść! To jest tajemnica podwójnej ekonomii: objawienia Boga i kontrekonomii nie przyjęcia Go. Tajemnica wejścia Boga w historię, która jest jednocześnie pragnieniem człowieka, ale zarazem ukazuje jego zamknięcie się na Boga. Podczas Adwentu i Bożego Narodzenia towarzyszyć nam będą prefacje adwentowe, które są bogatym w treść kompendium teologii biblijnej. Jedna z nich mówi o tym, że poznając Boga w ciele, jesteśmy jednocześnie porwani przez miłość do rzeczy niewidzialnych. Jak mówi św. Ireneusz, Bóg daje się zobaczyć w ciele, pozwalając jednocześnie człowiekowi stać się Bogiem. Także św. Paweł w Liście do Efezjan pisze, że od początku byliśmy w zamyśle Boga, który wybrał nas od wieków. Powołał nas, abyśmy stali się na Jego wzór, On który stał się na wzór człowieka ciałem: Z miłości przeznaczył nas dla siebie jako przybranych synów poprzez Jezusa Chrystusa (Ef 1,4). W nauce proroków, w psalmach życie jest czasem krótkim, wręcz istnienie wszechświata jest niczym, ale właśnie w tym krótkim czasie ujawnia się podwójna tajemnica: Boga i człowieka; od tego niewiele zależy wszystko, w nim przenikają się rzeczywistości Boża i ludzka. Kiedy myślimy o czasie w sensie przyszłości, myślimy o wielu dniach, które są przed nami, ale czasem należącym realnie do nas jest tylko teraźniejszość. Także w życiu Jezusa Chrystusa mijał dzień za dniem, uciekał czas. Jak poucza nas Ewangelia, mądrość uchwycenia Boga tkwi w mądrości uchwycenia czasu obecnego. Boga nie przyjmuje się w przyszłości, ale możemy Go przyjąć z miłością bądź odrzucić dzisiaj. Jego wieczność kryje się w tu i teraz. Przyjmując z miłością Boga obecnego w naszej teraźniejszości, możemy przemieniać ją w wieczność. W Jezusie, dzięki Jego łasce, poprzez Jego słowo i dzieło zbawienia, nabyliśmy zdolności, aby żyjąc w czasie, wchodzić w życie wieczne, stawać się Bogiem. Stwierdzenie to może wydawać się bluźnierstwem, ale tak właśnie mówią Ojcowie Kościoła. Trudno jest to zrozumieć, ale mamy czas na to, aby powoli wchodzić w tajemnicę Boga. Także w tym przypadku napotykamy na trudności, ponieważ natura ludzka naznaczona została ograniczeniem, grzechem. Jezus jednak uczy nas, w jaki sposób możemy zaczerpnąć z Boga Wiecznego, który żyje w naszej historii. Uczy nas patrzenia na czas życia z Bożego punktu widzenia, w Duchu Świętym. Czas, historia każdego człowieka mogą mieć wielką wartość choćby tylko z powodu szklanki świeżej wody danej spragnionemu. Oznacza to zupełny przewrót w naszych działaniach, w sposobie myślenia. Ogromnie ważna jest refleksja na temat odpowiedzialności, jaką mamy wobec sposobu przeżywania czasu tak, aby był on okazją do stawania się Bogiem, podobnie jak wejście Boga w czas stało się okazją do Jego stania się prawdziwym człowiekiem.

Adwent czasem oczekiwania

Adwent jest zaproszeniem do czuwania, uwagi i nawrócenia, ale przede wszystkim oznacza on radosne oczekiwanie. Nawet post, czuwanie, modlitwę przeżywamy w duchu radosnego oczekiwania na Kogoś, kto przychodzi i odmienia nasz los. W oczekiwaniu rośnie nadzieja jak światło rozświetlające ciemności. Jan Chrzciciel staje się głosem wołającym, zapowiadającym przyjście Oblubieńca. Oczekiwanie dokonuje się także w milczeniu jak w życiu Józefa, ponieważ tylko poprzez milczenie można wejść w tajemnicę. Podobnie Maryja poprzez przyjęcie łaski, poprzez swoje fiat, które wyraża Jej posłuszeństwo, uczy nas posłuszeństwa Słowu w wierze. Poprzez przyjście Boga w Jezusie staliśmy się dziećmi Bożymi, dziećmi Zmartwychwstania i nosimy w sobie Ducha Świętego. Otrzymaliśmy nowe życie i możemy powiedzieć, że weszliśmy w proces przebóstwienia przez Ducha Świętego. Ale mamy też wielkie zadanie przebóstwiania historii. Refleksja, medytacja nad tajemnicą Boga i człowieka mogą pomóc nam w uświadomieniu sobie tego, co już się w nas dokonało.

Adwent czasem milczenia

Chyba najlepszym czasem dla zrozumienia tego, czym jest człowieczeństwo Boga w Jezusie i czym jest przebóstwienie człowieka w Nim, jest czas milczenia. Wcielenie jest jakby tajemnicą milczenia. Dokonało się ono w milczeniu. Bóg wszedł w historię niezauważony. Każdy z nas zaproszony jest do milczenia nie tylko w wymiarze zewnętrznym (cisza, słuchanie, oczekiwanie i modlitwa w oczekiwaniu), ale także w wymiarze wewnętrznym; do milczenia, które karmi się słuchaniem Słowa. W przeciwnym razie nasze milczenie adwentowe będzie tylko zwykłą fasadą, pantomimą. Potrzeba, abyśmy pozwolili na to, by Adwent mógł nas przemieniać, wprowadzając w słuchanie słowa Bożego. Adwentowe teksty liturgiczne są bogate treścią: czytania, antyfony, śpiewy. Potrzeba, abyśmy zasłuchali się w głos Pana w łączności i w duchu solidarności z całą ludzkością, która może nie oczekuje Jego przyjścia, nie jest świadoma tego, że lada moment może On przyjść, co więcej, już stoi u drzwi i kołacze. Jeśli kto usłyszy mój głos i drzwi otworzy, wejdę do niego i będę z nim wieczerzał, a on ze Mną (Ap 3,20).

Michela Porcellato, kamedułka

Tłumaczyła: Barbara Rzepka

         Symbole i zwyczaje Adwentu

Małgorzata Zalewska

Bóg w swojej wielkiej miłości do człowieka dał swego Jednorodzonego Syna, który przyszedł na świat by dokonać dzieła odkupienia ludzi. Jednak tę łaskę każdy z nas musi osobiście przyjąć. Zadaniem Kościoła jest przygotowanie ludzi na godne przyjęcie Chrystusa. Kościół czyni to, między innymi, poprzez ustanowienie roku liturgicznego. Adwent rozpoczyna nowy rok kościelny. Jest on pełnym tęsknoty oczekiwaniem na Boże Narodzenie, na przyjście Chrystusa. Adwent to okres oczyszczenia naszych serc i pogłębienia miłości i wdzięczności względem Pana Boga i Matki Najświętszej.

Wieniec adwentowy

W niektórych regionach naszego kraju przyjął się zwyczaj święcenia wieńca adwentowego. Wykonywany on jest z gałązek iglastych, ze świerku lub sosny. Następnie umieszczone są w nim cztery świece, które przypominają cztery niedziele adwentowe. Świece zapalane są podczas wspólnej modlitwy, Adwentowych spotkań lub posiłków. W pierwszym tygodniu adwentu zapala się jedną świecę, w drugim dwie, w trzecim trzy, a w czwartym wszystkie cztery. Wieniec wyobraża jedność rodziny, która duchowo przygotowuje się na przeżycie świąt Bożego Narodzenia.

Świeca roratnia

Świeca jest symbolem chrześcijanina. Wosk wyobraża ciało, knot - duszę, a płomień - światło Ducha Świętego płonące w duszy człowieka.
Świeca roratnia jest dodatkową świecą, którą zapalamy podczas Rorat. Jest ona symbolem Najświętszej Maryi Panny, która niesie ludziom Chrystusa - Światłość prawdziwą. W kościołach umieszcza się ją na prezbiterium obok ołtarza lub przy ołtarzu Matki Bożej. Biała lub niebieska kokarda, którą jest przepasana roratka mówi o niepokalanym poczęciu Najświętszej Maryi Panny. Zielona gałązka przypomina proroctwo: "Wyrośnie różdżka z pnia Jessego, wypuści się odrośl z jego korzeni. I spocznie na niej Duch Pański..." (Iz 11, 1-2). Ta starotestamentalna przepowiednia mówi o Maryi, na którą zstąpił Duch Święty i ukształtował w Niej ciało Jezusa Chrystusa. Jesse był ojcem Dawida, a z tego rodu pochodziła Matka Boża.

Roraty

W Adwencie Kościół czci Maryję poprzez Mszę św. zwaną Roratami. Nazwa ta pochodzi od pierwszych słów pieśni na wejście: Rorate coeli, desuper... (Niebiosa spuśćcie rosę...). Rosa z nieba wyobraża łaskę, którą przyniósł Zbawiciel. Jak niemożliwe jest życie na ziemi bez wody, tak niemożliwe jest życie i rozwój duchowy bez łaski. Msza św. roratnia odprawiana jest przed świtem jako znak, że na świecie panowały ciemności grzechu, zanim przyszedł Chrystus - Światłość prawdziwa. Na Roraty niektórzy przychodzą ze świecami, dzieci robią specjalne lampiony, by zaświecić je podczas Mszy św. i wędrować z tym światłem do domów.
Według podania zwyczaj odprawiania Rorat wprowadziła św. Kinga, żona Bolesława Wstydliwego. Stały się one jednym z bardziej ulubionych nabożeństw Polaków. Stare kroniki mówią, że w Katedrze na Wawelu, a później w Warszawie przed rozpoczęciem Mszy św. do ołtarza podchodził król. Niósł on pięknie ozdobioną świecę i umieszczał ją na lichtarzu, który stał pośrodku ołtarza Matki Bożej. Po nim przynosili świece przedstawiciele wszystkich stanów i zapalając je mówili: "Gotów jestem na sąd Boży". W ten sposób wyrażali oni swoją gotowość i oczekiwanie na przyjście Pana.

Adwentowe zwyczaje

Z czasem Adwentu wiąże się szereg zwyczajów. W lubelskiem, na Mazowszu i Podlasiu praktykuje się po wsiach grę na ligawkach smętnych melodii przed wschodem słońca. Ten zwyczaj gry na ligawkach związany jest z Roratami. Gra przypomina ludziom koniec świata, obwieszcza rychłe przyjście Syna Bożego i głos trąby św. Michała na Sąd Pański. Zwyczaj gry na ligawkach jest dość rozpowszechniony na terenach nadbużańskim. W niektórych regionach grano na tym instrumencie przez cały Adwent, co też niektórzy nazywali "otrembywaniem Adwentu".

 
Rok Kapłaństwa

19.06.2009 - 11.06.2010

Wierność Chrystusa, wierność kapłana


  • Trochę teologii i refleksji czyli nasz dział o kapłaństwie :.
  • Dobry ksiądz czyli nasze świadectwa :.
  • Kim są? Jakie są ich radości, troski i realne problemy, z którymi na co dzień się borykają? - www.kosciol.wiara.pl :.
  • Ksiądz dla wspólnoty - dyskusja :.

    Stolica Apostolska

    Modlitwy

    Dokumentacja
  • Październik - Miesiąc Różańca św.

       
     

    „Jak paciorki różańca przesuwają się chwile,
    Nasze smutki, radości i blaski.
    A ty Bogu je zanieś, połączone w różaniec,
    Święta Panno Maryjo, pełna łaski!”

     
    Odmawiajcie różaniec
     
     W 1571 roku Turcy szykowali się do podboju chrześcijańskiej Europy. Dnia 7 pażdziernika pod Lepanto spotkały się flota Świętej Ligi z potężną flotą turecką. W tym samym czasie na Lateranie papież Pius V odmawiał różaniec. Cała ówczesna chrześcijańska Europa modliła się razem z papieżem o wielki cud i Boży ratunek za przyczyną Matki Bożej. Prośby zostały wysłuchane, a papież Pius V przypisał je modlitwie różańcowej. Dzień tego zwycięstwa – 7 października – polecił później obchodzić jako święto Matki Bożej Różańcowej.
     
    Modlitwa różańcowa ma jeszcze dawniejsze korzenie. Modlitwę tę odmawiano już w XII wieku. Zakonnikom nie umiejącym czytać zastępowała ona odmawianie psalmów. Dwa wieki później, kartuz ojciec Enrico di Kalkar podzielił 150 Zdrowaś Maryjo (liczba ta wzięła się od 150 Psalmów) na 15 dziesiątek, dodając do każdej Ojcze nasz. W XV wieku natomiast połączono odmawianie różańca z medytacją tajemnic z życia Pana Jezusa, wtedy też podzielono tę modlitwę na trzy części.
     
    Papież Leon XIII w 1885 roku zalecił wspólnotowe odmawianie różańca świętego w miesiącu październiku. Do Litanii Loretańskiej włączył także wezwanie Królowo Różańca Świętego – módl się za nami. Bardzo cenili sobie tę maryjną modlitwę kolejni papieże, przede wszystkim Jan XXIII, Paweł VI i Jan Paweł II,  który podkreślał, że „różaniec, mimo maryjnego charakteru, powinien przybliżać nam Chrystusa”.
     
    Niektórzy teolodzy twierdzą nawet, że różaniec jest streszczeniem Ewangelii. Ojciec Święty Jan Paweł II, dnia 16 października 2002 roku jakby „uzupełnił” historię Dobrej Nowiny w odmawianiu różańca i dodał IV część o życiu i działalności Jezusa Chrystusa na ziemi. Wydany został List Apostolski  Jana Pawła II „Rosarium  Virginis  Mariae”  („Różaniec Najświętszej Maryi Panny”). Ojciec Święty Jan Paweł II uzupełnił różaniec o tajemnice dotyczące publicznej działalności Pana Jezusa. Nazwał je Tajemnicami Światła. Jezus Chrystus mówił: „Jak długo jestem na świecie, jestem światłością świata” (por. J 9,5). Tajemnice Światła są następujące: Chrzest Jezusa w Jordanie, Objawienie na weselu w Kanie, Głoszenie Królestwa Bożego i wezwanie do nawrócenia, Przemienienie na górze Tabor i Ustanowienie Eucharystii.
     
    Zmieniono także porządek odmawiania poszczególnych tajemnic. Tajemnice radosne odmawiamy w poniedziałki i soboty; tajemnice bolesne we wtorki i piątki, tajemnice  chwalebne w środy i niedziele, natomiast tajemnice światła rozważamy w czwartki. Sługa Boży Jan Paweł II, okres od października 2002 do października 2003 roku ogłosił także „Rokiem Różańca Świętego”.
     
    W dwóch ostatnich wiekach, kiedy objawiała się Matka Boża, czy to w Lourdes czy w Fatimie, zawsze wzywała do modlitwy różańcowej. Ojciec Święty Jan Paweł II, który tak bezgranicznie ukochał modlitwę różańcową i Maryję, który Matce Bożej zawdzięczał  ocalenie życia z 13 maja 1981 roku, nieustannie wzywał nas byśmy odmawiali różaniec, szczególnie w intencjach pokoju na świecie. Także i dzisiaj echo tamtego papieskiego wołania da się słyszeć w naszych uszach - nie pozostawajmy zatem obojętni, odmawiajmy różaniec, szczególnie w miesiącu październiku!
     
    Różaniec ma przeogromną moc. Maryja w Lourdes i Fatimie wzywała nas do jego odmawiania, bo ta modlitwa i dzisiaj może odmienić dzieje świata i losy każdego człowieka. Z pewnością nie możemy nawet wyobrazić sobie, jak miliony wiernych odmawiających różaniec zmieniły oblicze współczesnego świata. Różaniec może także odmienić nasze życie społeczne, osobiste, małżeńskie i rodzinne, zawsze wtedy, kiedy jesteśmy w potrzebie. Dzięki tej modlitwie możemy stawać się coraz lepszymi, odważnie i radośnie iść przez życie i bardziej zbliżać się do Boga przez Jego Matkę. Wielki Prymas Tysiąclecia tak pisał: "Różaniec to łańcuch bezpieczeństwa na stromej skale szczytów górskich. Nie wolno się zatrzymywać na żadnej tajemnicy. Trzeba iść dalej. Bo pełnia życia jest u szczytu..." (Ks. Stefan Kard. Wyszyński).
     
    Nawet wyobrazić sobie nie możemy, jak wielkie łaski spływają przez tę modlitwę na nas samych i na cały świat. Dzięki niej, nasza Pośredniczka - Maryja może nam wyprosić u Boga wiele łask – trzeba tylko ufnie się modlić.
     
    Módlmy się o pokój na świecie, za naszą Ojczyznę, która jest w potrzebie, za pojednanie, pokój, ład społeczny i zgodę w narodzie, za Prezydenta Najjaśniejszej Rzeczypospolitej i za nasz polski Rząd. Maryjo przywróć nam nadzieję, dodaj sił, otuchy i weź w opiekę naród cały...
     
    O, błogosławiony różańcu Maryi,
    słodki łańcuchu, który łączysz nas z Bogiem;
    więzi miłości, która nas jednoczysz z aniołami;
    wieżo ocalenia od napaści piekła;
    bezpieczny porcie w morskiej katastrofie!
    Nigdy cię już nie porzucimy.
    Będziesz nam pociechą w godzinie konania.
    Tobie ostatni pocałunek gasnącego życia.
    A ostatnim akcentem naszych warg
    będzie Twoje słodkie imię,
    o Królowo Różańca z Pompei,
    o Matko nasza droga,
    o Ucieczko grzeszników,
    o Władczyni,
    Pocieszycielko strapionych.
    Bądź wszędzie błogosławiona,
    dziś i zawsze, na ziemi i w niebie”.
    (Bł. Bartłomiej Longo, apostoł różańca)
     

    o. Dariusz W. Andrzejewski CSSp
    z Montrealu w Kanadzie

    Męczennicy różańcowi

    Szczególnym potwierdzeniem znaczenia modlitwy różańcowej są ci uprzywilejowani świadkowie wiary, których śmierć męczeńską spodobało się Opatrzności Bożej powiązać z różańcem. Zacznijmy od pierwszego wyniesionego do chwały ołtarzy Cygana, bł. Zefiryna Gimenez Malla, skazanego na śmierć w okolicznościach następujących. Kiedy czerwona Hiszpania szalała nienawiścią do wszystkiego co katolickie, Zefiryn ujął się za prowadzonym na rozstrzelanie młodym księdzem — było to w Barbastro pod koniec czerwca 1936 r. Rzecz jasna, tyle tylko osiągnął, że sam został aresztowany. „Gdy jeszcze znaleziono w jego kieszeni różaniec, jego los był przesądzony. Jeden z milicjantów, który znał Zefiryna jako dobrego człowieka, próbował go ratować, prosząc o dyskretne oddanie różańca w jego ręce. Zefiryn pozostał jednak wierny swoim przekonaniom. Odważnie wyznał wiarę, godząc się na więzienie i śmierć. W więzieniu modlił się na różańcu i pocieszał innych <wrogów hiszpańskiego ludu>”. Skazany na śmierć, został rozstrzelany 2 sierpnia 1936 roku, beatyfikowany przez Jana Pawła II 4 maja 1997 roku.

    Dwóch jednoznacznych bohaterów różańca znajduje się w grupie 108 męczenników z czasów II wojny światowej, beatyfikowanych 13 czerwca 1999 r. Pierwszy z nich, ks. Władysław Demski z Inowrocławia, został z powodu różańca zatłuczony na śmierć 26 maja 1940 roku w obozie koncentracyjnym w Sachsenhausen. A było to tak: Kiedy przypadkowo wypadł mu z kieszeni różaniec, esesmani kazali mu go podeptać. Kiedy ks. Władysław odmówił, Niemiec rzucił różaniec w błoto i kazał go księdzu pocałować. Ksiądz ukląkł i odszukał wargami krzyżyk różańca, co wywołało wściekłość strażników. Pobili go na śmierć i jeszcze próbowali się bawić nad ciałem męczennika.

    Z kolei w Oświęcimiu, 4 lipca 1942 roku, poniósł śmierć inny męczennik różańcowy, ks. Józef Kowalski, salezjanin. Za odmowę podeptania różańca został pobity i przeniesiony do obozowej kompanii karnej. Kiedy kazano mu wejść na beczkę i wygłosić kazanie, ksiądz Józef „spokojnym głosem odmówił Ojcze nasz, Pod Twoją obronę i Witaj Królowo. Kapo Karl Langenhagen zepchnął go z beczki i skopał niemiłosiernie. Ksiądz Józef wrócił do baraku i modlił się, przeczuwając najgorsze. Po jakimś czasie zjawił się kapo Józef Mitas i zabrał go ze sobą. Ksiądz Kowalski oddał koledze ostatnią kromkę chleba i poprosił, żeby pomodlić się za niego i prześladowców. Został zmasakrowany i utopiony w beczce z fekaliami”.

    Czuje się coś szatańskiego w nienawiści, jaką u różnych osobistych nieprzyjaciół Boga i Kościoła budził różaniec. Sądzę, że nie jest czymś nieracjonalnym domyślać się, że nienawiść ta jest odgłosem wściekłości szatana z powodu szczególnej potęgi modlitwy różańcowej.

    Szczególnie wiele prześladowań z powodu różańca zaznali katolicy w czasach sowieckich. „Z obsesyjną wręcz nienawiścią — że przytoczę słowa jednego z badaczy zagadnienia — prześladowano działalność Żywego Różańca”. Tu Autor przywołuje świadectwo ks. Antoniego Chomickiego, który usłyszał kiedyś od oficera KGB, że Żywy Różaniec to coś gorszego niż bomba atomowa.

    Być może istotnym źródłem takiej nienawiści do Żywego Różańca była niemożność uwierzenia przez służbę bezpieczeństwa, że naprawdę jest to nabożeństwo czysto religijne. Oto fragment instrukcji „objaśniającej” lokalnych wyznaniowców, czym jest Żywy Różaniec: „Prawowierny katolik, żeby osiągnąć <odpuszczenie grzechów>, musi codziennie odmówić 150 modlitw (70 razy <pater noster>, 60 razy <credo>, 20 razy <ave Maria>, odliczając je na specjalnych paciorkach nazywanych różańcem. Ponieważ jednej osobie trudno przeczytać taką ilość modlitw, kościół zezwala przeczytać te modlitwy kolektywnie, zrzeszając grupy po 10 ludzi. Takie zebrania po 10 ludzi są prawdopodobnie praktykowane wśród katolików, przy czym w trakcie tych zebrań ich skład stabilizuje się. Zebrania te z reguły nie zawężają się tylko do odczytywania modlitw. Zmieniają się one w dyskusje dotyczące różnych, w tym też daleko niereligijnych tematów. <Różaniec> w ten sposób zamienia się w działającą nieustannie zwartą grupę, dowodzoną przez tzw. <tercjarzy>”.

    Wiele faktów martyrologii różańcowej w ZSRR wydobył ks. Roman Dzwonkowski SAC. To on wydobył na światło dzienne męczeństwo inwalidki z Żytomierskiego, Janiny Jandulskiej, rozstrzelanej bez sądu za samo tylko zorganizowanie Żywej Róży. Chyba jeden tylko Pan Bóg wie, ilu męczenników zostało zamordowanych w Związku Sowieckim za swoje takie czy inne zaangażowanie w modlitwę różańcową. „Opowiadała mi — cytuję teraz ks. Dzwonkowskiego — p. Władysława Jaworska z parafii Sołobkowce, w rejonie jarmolińskim obwodu chmielnickiego, historię własnej rodziny, związaną ze sprawą Żywego Różańca. W roku 1938, gdy miała lat 7, został aresztowany jej ojciec. Uwięziono go z wieloma innymi Polakami w Płoskirowie. Udało mu się stamtąd przysłać żonie brudną koszulę, w której mankiecie ukrył karteczkę ze słowami: <Zabrali mnie za Różaniec, pamiętaj, ucz dzieci>. Było ich w domu czworo. Napisał to, bo wiedział, że już nie wróci — i nie wrócił. Jak się później okazało, za worek pszenicy wydał wszystkich sąsiad, zresztą Polak”.

    Jeszcze w latach siedemdziesiątych „zdarzało się na Ukrainie, że z konduktu pogrzebowego wyciągano mężczyznę, który odmawiał różaniec i karano wysokim <sztrafem>”. Na KGB księżom często zadawano pytanie o Żywy Różaniec i „tercjarów”.

    Odnotujmy jeszcze świadectwo cierpienia za różaniec w polskich więzieniach stalinowskich. Jego autorem jest ks. Józef Sanak, więzień PRL w latach 1950-55, autor książki pt. Gorszy niż bandyta. Kapłan w stalinowskim więzieniu (Wyd. Platan 2001): „Bardzo niebezpieczną modlitwą był Różaniec. Różańce robiliśmy z kulek chleba. Gdy naczelnik więzienia znalazł przy kimś taki różaniec, natychmiast kazał mu go zjeść, nie licząc się z tym, że więzień po prostu mógł się udławić. My, starzy wyrafinowani więźniowie, wiedzieliśmy, gdzie i jak chować różańce, aby nie podpaść. Jeden Bóg wie, ile tych różańców chlebowym zmówiłem...”.

    Nieznane u nas fakty z dziejów różańcowego męczeństwa w dalekiej Japonii odsłaniają badania Józefa Klimurczyka OP. Wielu spośród chrześcijan więzionych za wiarę, a następnie zamordowanych w Dniu Wielkiego Męczeństwa, 10 września 1622 roku, przekazało swoim bliskim różańce, jakie w oczekiwaniu na śmierć sporządzili w więzieniu. Te otrzymane od męczenników różańce były przechowywane jako drogocenna relikwia — i były później zarówno świadectwem oskarżenia w następnych prześladowaniach, jak źródłem mocy dla następnych męczenników.

    Owoce tych męczenników różańcowych — których imiona i liczbę zna jeden tylko Bóg — nieoczekiwanie objawiły się z górą dwa wieki później. Jak wiadomo, ostatnie prześladowania w Japonii — po których władze doszły do wniosku, że chrześcijan w tym kraju już nie ma — zakończyły się w roku 1637. Wtedy również zaczął się trwający aż do roku 1853 okres izolacji Japonii. Kilkanaście lat później, kiedy w Nagasaki francuscy misjonarze wybudowali kościół, zaczęli się do nich zgłaszać ukryci chrześcijanie, którzy przez prawie 250 lat bez księży i bez Eucharystii, a nawet bez Pisma Świętego, gruntownie odseparowani od Stolicy Apostolskiej i całego Kościoła, zdołali zachować — właśnie dzięki modlitwie różańcowej — wiarę katolicką. Ostatni misjonarze — jeszcze w pierwszej połowie XVII wieku — przekazali im trzy kryteria, po których będą mogli poznać tych głosicieli Ewangelii, którym powinni zaufać: będą oni czcić Maryję, uznawać Papieża i żyć w celibacie.

    Temat męczenników różańcowych tutaj tylko sygnalizuję. Już Tertulian zauważył, że sanguis Martyrum — semen Christianorum — krew męczenników jest posiewem chrześcijan. Analogicznie, krew męczenników różańcowych na pewno przyczynia się do rozszerzania się w Kościele umiłowania modlitwy różańcowej. Dlatego powinniśmy sobie wzajemnie więcej o faktach takiego męczeństwa opowiadać. Wielka szkoda na przykład, że u nas w Polsce praktycznie nic nie wiemy o naprawdę poruszających dziejach męczeństwa różańcowego Kościoła w Irlandii.


    opr. aw/aw

       
       


    1920 - 2005

    ***

    "Byśmy byli między sobą jedno, - i z Tobą".

    "Przeto, Orędowniczko nasza,

    one miłosierne oczy Twoje na nas zwróć,

    a Jezusa, błogosławiony owoc żywota Twojego,

    po tym wygnaniu nam okaż.

    O łaskawa, o litościwa, o słodka Panno Maryjo!"

    Wejrzyj, łaskawa Pani, na ten lud,

    który od wieków pozostawał wierny Tobie i Synowi Twemu.

    Wejrzyj na ten naród,

    który zawsze pokładał nadzieję w Twojej matczynej miłości.

    Wejrzyj, zwróć na nas swe miłosierne oczy,

    wypraszaj to, czego dzieci Twoje najbardziej potrzebują....

     

     

    Tobie oddaję wszystkie owoce mego życia i posługi;

    Tobie zawierzam losy Kościoła;

    Tobie polecam mój naród;

    Tobie ufam i Tobie raz jeszcze wyznaję:

    Totus Tuus, Maria!

    Totus Tuus. Amen.

     

    Jan Paweł II Wielki

    Święto Odzyskania Niepodległości

    "Katyń Pamiętajmy – Uczcijmy Pamięć Bohaterów"

    Polsce potrzebna jest pamięć o tych, którzy o nią walczyli, bo Polska odrodziła się z walki w roku 1918, obroniła swoją niepodległość w roku 1920, walczyła w latach 1939-45 w II wojnie światowej, a naród polski stawiał opór komunizmowi przez prawie 45 lat jego rządów. I to z walki, prowadzonej w różnych formach, zbrojnej i pokojowej, zrodziła się wolna Polska – mówił Prezydent Lech Kaczyński podczas ceremonii "Katyń Pamiętajmy – Uczcijmy Pamięć Bohaterów", obchodzonej w dniach 9-10 listopada. 

    Podczas uroczystości prezydent Lech Kaczyński awansował pośmiertnie poległych żołnierzy, których nazwiska znajdą się wśród tysięcy odczytywanych nazwisk ofiar Katynia. W trakcie trwania uroczystości zostały odczytane nazwiska ok. 14 tys. awansowanych oficerów. Wśród nich było około 8 tys. żołnierzy, ponad 5 tys. funkcjonariuszy Policji Państwowej, 30 funkcjonariuszy Straży Granicznej i ok. 400 funkcjonariuszy Służby Więziennej. Czytanie nazwisk rozpoczął w piątek i zakończył w sobotę 10 listopada Prezydent Lech Kaczyński.

    Przyg. na podstawie Wikinews

    Galerie

     Dożynki parafialne 13.09.2009 r.
     Pielgrzymka do Wilna - 09 , 10 .09.2009 r.
     Odpust ku czci św. Wawrzyńca 10.08.2009 r.
    Sumę odpustową o godz. 12.00 odprawił J.E.Ks.Bp Józef Wróbel i wygłosił homilię . Przy ołtarzu z Ks. Bp Eucharystię celebrowali rodacy : Ks. Stanisław Słowik i Ks. Andrzej Koziej . Liturgię uświetniał swoim śpiewem zespół z Łucka i jak coroku była zorganizowana loteria fantowa .
     Pielgrzymka Dzieci I Komunijnych do Częstochowy 23.06.2009 r.
     Boże Ciało - procesja
    zdjęcia Agnieszka Pasieczny
     Bierzmowanie 09.05.2009 r.
    Młodzież gimnazjalna przystąpiła do sakramentu Bierzmowania ,w liczbie 69 osób , którego udzielił Ks. Bp. Artur Miziński 9 V 2009 r. Ks. Bp. poświęcił dwa witraże : Matki Bożej Katyńskiej i kwiatowy .
     Triduum Paschalne - 2009 r.
     Koncert
    W niedzielę 1.02.2009 r. w czasie Mszy św. o godz. 11.30 i po Mszy św. z krótkim koncertem kolęd wystąpił zespół z Łucka - Dzwięk Bursztynu .
     Jasełka - 18.01.2009 r.
    W niedzielę 18.01.2009 r. po Mszy św. o godz. 9.00 w Kościele , zostały przedstawione Jasełka Bożonarodzeniowe w wykonaniu dzieci kl. II i III szkoły Podstawowej w Dratowie .
     Pielgrzymka 13 - 14.10.2008 r.
    W dniach 13 i 14 października , pielgrzymowaliśmy autokarem do Lichenia , nawiedzając miejsce urodzenia i chrztu św. Faustyny - Świnice . Natomiast w drodze powrotnej byliśmy w Niepokalanowie i przy grobie Ks. Jerzego Popiełuszki .
     Dożynki Parafialne - 14.09.2008 r.
    W niedzielę 14.09.2008 r. dziękowaliśmy za tegoroczne zbiory . Mszę św. dziękczynną odprawił i wygłosił homilię Ks. Prał Tadeusz Pajurek , ekonom Archidiecezji . W czasie Mszy św. zostały poświęcone wieńce dożynkowe i figury św. Apostołów Piotra i Pawła do ołtarza , ofiarowane przez rodz. Dudów z Krzywego . Po Mszy św. było symboliczne dzielenie się chlebem .
     Odpust w Rozpłuciu Grab. - 22.06.2008 r.
    W niedzielę 22.06.2008 r. w kaplicy w Rozpłuciu Grab. przeżywaliśmy uroczystości odpustowe ku czci św. Jana Chrzciciela . Sumę odpustową o godz. 10.15 odprawił w intencji parafian , gości ,+ Ks. Jana Chudzika oraz Ks.Prał. Władysława Zakrzewskiego z racji Imienin i wygłosił homilię J.E.Ks.Arcyb Stanisław Wielgus . po Mszy św. w Rozpłuciu Ks.Arcyb. odwiedził Kościół parafialny w Rogóźnie oraz bibliotekę i izbę pamięci Ks.Kan Jana Chudzika .
     Odpust św. Wawrzyńca w Rogóźnie 10.08.2008 r.
    Sumę Odpustową o godz. 12.00 odprawił i wygłosił homilię J.E.Ks.Bp Ryszard Karpiński . Tego dnia odbywała się po raz czwarty akcja ,, Ratujmy życie " i loteria fantowa - główna wygrana to wyjazd do Brukseli . W czasie uroczystości wystąpił zespół muzyczny z Lublina i na organach grał p. Stanisław Kowalczyk z Łodzi . W czasie Mszy św. Ks.Bp poświęcił medalion Jana - Pawła II , ofiarowany przez rodzinę p. Kijewskich z Lublina i nowy klęcznik .
     06.07.2008 r.
    W niedzielę 6 lipca o godz. 17.00 w Kościele parafialnym w Rogóźnie , Ks. Arcybiskup Józef Życiński sprawołał Eucharystię z kapłanami obchodzącymi jubileusz 25 - lecia . W czasie Eucharystii , Ks. Arcybiskup poświęcił Organy Piszczałkowe - 26 głosowe i 4 witraże .
     Pielgrzymka do Częstochowy dzieci I Komunijnych z rodzicami 09.06.2008 r .
     I Komunia św.
    W uroczystość Bożego Ciała 22.05.2008 r. , 32 dzieci przystąpiło do I Komunii św.
     Ratujmy życie .
    W niedzielę 12.08.2007 r. w parafii Rogóźno , została zorganizowana po raz trzeci akcja ratujmy życie . W czasie tej niedzieli do oddania krwi zgłosiło się 35 osób , a oddało 26 osób - 11,700 litrów krwi .
     10.08.2007 r. Odpust ku czci św. Wawrzyńca .
    Uroczystości odpustowe rozpoczęły się w przeddzień 9.08. o godz. 17.00 wspólną modlitwą na cmentarzu w intecji zmarłych . Mszę św. i odprawił i wygłosił homilię Ks. prał. Władysław Zakrzewski . Sumę odpustową w intencji parafian , gości i zmarłego Ks. kan Jana Chudzika odprawiali Ks. kan Adam Lewandowski , Ks. kan Edmund Boryca i Ks. prał Władysław Zakrzewski . Słowo Boże wygłosił Ks. kan Edmund Boryca z Zezulina . W dzień odpustu miała miejsce loteria fantowa , z której dochód jest przeznaczony na budowę organ do Kościoła . Główną nagrodą był wyjazd do Europarlamentu w Brukseli , ufundowany przez europosła .
     Ks. Arcybiskup Józef Życiński w Rogóźnie - 01.07.2007 r.
    W niedzielę 1 lipca 2007 r.o godz. 8.00 uroczystą Mszę św. odprawił Ks. Arcybiskup Józef Życiński w intencji wszystkich odpoczywających na Pojezierzu Łęczyńsko - Włodawskim i parafian . Po Mszy św. , Ks. Arcybiskup poświęcił biblotekę i izbę pamięci Ks. kan Jana Chudzika . Bibloteka została przystosowana z budynków gospodarczych , staraniem parafian , którzy wszystkie prace wykonali czynem społecznym .
     Pielgrzymka dzieci I Komunijnych 18.06.2007 r.
    Pielgrzymka do Kałkowa , Wąchocka i Skarżyska .
     I Komunia św.
    W uroczystość Bożego Ciała - 38 dzieci z kl.II po raz pierwszy przystąpiło do Komunii św.
     Poświęcenie pól - 20.05.2007 r
     Poświęcenie Pól 13.05.2007 r.
     Poświęcenie Pól - 06.05.2007 r.
     Bierzmowanie
    Młodzież gimnazjalna przystąpiła do sakramentu Bierzmowania , którego udzielił Ks. Bp. Artur Miziński 5 V 2007 r. Tego dnia przy Kościele został posadzony Dąb : JAN - PAWEŁ II , pobłogosławiony przez Ojca św. Benedykta XVI w czerwcu 2006 r. na Jasnej Górze .
     Pogrzeb Ks. Kan. Jana Chudzika
    Rogóźno 13.09.2006 r.
     ,, Ratujmy życie "
    W niedzielę 20.08.2006 r. przy Kościele była organizowana po raz drugi akcja ,, Ratujmy życie " , można było oddać Krew by ratować inne życie . Z akcji skorzystało wielu parafian i gości . Wszyscy chętnie oddawli to co mają najceniejszego - Krew , by dzielić się życiem z drugimi .
     Odpust Parafialny św. Wawrzyńca .
    W dzień odpustu parafialnego 10 sierpnia , od godzin porannych odbywała się loteria fantowa na cele charytatywne . Były różne fanty od cukierków do wyjazdu do Europarlamentu , ofiarowane przez gości i parafian . Sumę odpustową w intencji Gości , Parafian i chorego Ks. Kan. Jana Chudzika odprawił Ks. Kan. Marian Szuba - proboszcz z Garbowa Cukrowni wraz z Ojcem franciszkaninem Stanisławem . Słowo Boże wygłosił Ks. Kan . Marian Szuba w którym wskazywał jak mamy naśladować św. Wawrzyńca w 21 wieku . W uroczystościach odpustowych uczestniczyło 22 kapłanów z dekanatu i z poza . Uroczystość odpustowa zakończyła się procesją Eucharystyczną dookoła Kościoła .
     66 rocznica śmierci Ks. Feliksa Kasprowicza .
    9 lipiec 2006 r. procesja na miejsce męczeńskiej śmierci i grób na cmentarzu .
     Pielgrzymka 26.06.2006 r. Jasna Góra - Gidle
     Ks. Arcybiskup Józef Życiński w Rogóźnie .
    W niedzielę 9 lipca o godz. 9.00 uroczystą Mszę św. odprawił Ks. Arcybiskup Józef Życiński w intencji wszystkich odpoczywających na Pojezierzu Łęczyńsko - Włodawskim , parafian i chorego Ks. Kan Jana Chudzika . Po Mszy św. , było krótkie spotkanie wiernych z Księdzem Arcybiskupem . W czasie Mszy św. Ks. Arcybiskup poświęcił nowe ławki i witraż Matki Bożej .
     Biały Tydzień , Komunia św. Rocznicowa i zakończenie Oktawy Bożego Ciała
     I Komunia św.
     Wizyta Benedykta XVI w Polsce
     25 - lecie kapłaństwa Misjonarza z Brazyli .
     Poświęcenie Pól - 07.05.2006 r.i 14.05.2006 r.
     Kaplica w Rozpłuciu Grabowie
     Otoczenie Kościoła .
      
    święta

    św. Sabina, biskupa Canossy - uroczystość

    Imieniny:
    Apolonii, Eryki, Nikifora

    szukaj


    liczba wyświetleń strony
    60593
    sonda

    czy pamiętasz o Roratach ?

    Tak .

    Nie .

    Czasami .